piątek, 31 maja 2013

Papierowo...

 Scrapbooking  to  czy nie... niewątpliwie papierowe działanie było z pomocą kleju i nożyczek i flamastra. Zanim powstał filmik przeczytałam o scrapowaniu możliwie wszystko co dostępne... pewnie i tak zbyt mało. Moim zadaniem było zaprezentować bloki z  papierkami które są przeznaczone do zdobienia. To co wymyśliłam jest bardzo ogólne... płaskie i bez "wodotrysków" ale zapewniam Was że bardzo się starałam....
Pozostałe prace były wykonane jako propozycje dodatkowe. Nawet mi się to scrapowanie podobało ;)
Na zdjęciu moja córcia z dawnych lat ... łezka się kręci..
Teraz poczekam na wasze opinie... bądźcie łaskawe, proszę.






 

 

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 27 maja 2013

Dzień marudzenia.

 Najpierw zdjęcia wrzucę ...





A teraz pomarudzę
Z przykrością stwierdzam że coraz rzadziej odwiedzam Wasze blogi bezpośrednio, korzystam z czytnika ... kawka, poczta,czytnik ... podglądam Was a jakże :}
Z tego podglądania i podczytywania taki mam morał ... pisanie to nie jest moja mocna strona, niezależnie czy to post czy komentarz... bywa że ślęczę nad kilkoma słowami pod Waszym postem i zastanawiam się co napisać...wielokrotnie zmieniam, poprawiam, kombinuje... po czym zniechęcam się i wyklikuje zdawkowe "śliczne " bo cóż mogę więcej napisać jak na tejże konkretnie technice się nie znam ...
Bywa że sklecę jakiś udany tekst klikam publikuj i ... wyskakują mi pogibane literki@#%$ nie cierpię weryfikacji obrazkowej.
Ostatnio zetknęłam się i taka "nowością", chciałam skomentować przepiękne prace, klikam sobie na komentarz i co widzę aby skomentować muszę mieć konto Google +... 0.o no dobra myślę sobie co mi szkodzi założyłam.... jestem +....  szybko odkrywam że jednak szkodzi mi bo nie mam jak dostać się do albumów na picassa .
Już sama nie wiem komentować czy nie komentować ....
Do mnie na przykład przychodzi jakiś spam dziwaczny z linkiem w tekście do wiadomych stron... no szlag mnie trafia ale odkryłam że atakuje głównie posty starsze zatem ustawiłam sobie moderowanie komentarzy w archiwalnych wpisach...
Albo takie cuś otwieram sobie statystyki a tu szok mam 150 wejść z jakiejś nieznajomej stronki. Oooo jak miło :) myślę sobie -idę z rewizytą.... com zobaczyła ... 0.0  mózg staje .... na baczność!! Koniec z rewizytami ze statystyk już się nie dam nabrać.
Tle na dzisiaj do powiedzenia mam ... pomarudziłam sobie ... resztę przemilczam ...

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

piątek, 24 maja 2013

Poczwórnie

Lubię robić kolczyki.
 Dawno temu miałam tylko jedną parę kolczyków i strzegłam jej jak oka w głowie ... ale to było dawniej, dzisiaj jest inaczej :)









Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

wtorek, 21 maja 2013

Empik z pomysłem 2 czyli jak się "produkowałam"


 Może przyda się Wam  mój kolejny pomysł na wykorzystanie masy Fimo


                       
          


   W tym bukieciku jest kwiatuszek który zrobiła moja koleżanka Gosia http://oazamarzen.blogspot.com/

                                         i serducho dla wszystkich MAM tuzaglądających

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 20 maja 2013

Metryczki z masy porcelanowej

Wracam do korzeni, najpierw masa solna a teraz masa porcelanowa.
 Dwie metryczki wykonałam w pewnych odstępach czasu, pierwszą na początku roku, druga niespełna tydzień temu. Dawno nie robiłam masy porcelanowej ale chętnie do niej wracam nie wymaga pieczenia jest niedroga w wykonaniu i bardzo lubię z niej lepić.

Wprawdzie to nie rasowe OOAK ale sporo mnie kosztują pracy. Każdego dzidziusia wykonuje ręcznie. Do wykonania  nie używam żadnych foremek. Sam pomysł na metryczkę zrodził się kilka lat temu kiedy moim znajomym urodziło się dziecko, postanowiłam podarować świeżo upieczonym rodzicom i dzidzi coś innego niż grzechotka lub ubranko. Siedziałam i dumałam przy "komputrze" naturalnie, wlaśnie śledziłam francuskie strony poświęcone masie solnej i doznałam olśnienia.... taka w dużym skrócie była historia pierwszej  metryczki z małym zabawnym bobaskiem :)













Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

czwartek, 16 maja 2013

Kolorowo zawieszkowo

Kolorowo i mniej kolorowo ....ulepiłam takie oto zawieszki i kaboszony. Kiedyś już pisałam że największy problem mam zazwyczaj z wykończeniem tego co zrobię w sznurki w koraliki, łańcuszki... tym razem nie musiałam się martwić o "ubranie" cześć z nich już poszła do ludzi. Wypatrujcie ich w gablotkach w sklepach z w których jest masa Fimo. Mam nadzieję na kolejne ...









Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 13 maja 2013

...bez kwiatów.

Dzisiaj będą bardzo proste wzory biżuterii. Powstały prostym nakładem pracy bo nie zawsze mam potrzebę ukwiecania świata,  wiosna jest taka piękna i długo wyczekiwana że z przyjemnością rozglądam się dookoła i rozkoszuję widokami. Co roku jak dziecko zachwycam się na nowo kolorem zieleni, tylko teraz jest tak soczysta i pachnąca ... Uwielbiam wiosnę!
Zatem biżu kolorowa lecz bez szaleństw  ...






 




Witam kolejnych obserwujących bardzo mi miło zostaliście na dłużej, postaram się wpaść z rewizytą. Kochani nie wiem czy wszystkim już wiadomo że w lipcu znika czytnik google. Ponieważ korzystam z tej usługi i nie chciałabym stracić obserwowanych blogów dołączyłam do bloglovin.com ,  a wcześniej do feedly.com uczę się "poruszać" w nowych miejscach, jeszcze nie wiem gdzie mi bardziej pasuje ... któryś na pewno polubię bo muszę ;) ...

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

wtorek, 7 maja 2013

Aniołki z masy solnej.

 Skrzydlate towarzystwo właśnie wyfrunęło z mojego domu.
Aniołki będą  prezentem dla gości przybyłych na uroczystość Pierwszej Komunii Świętej córki mojej koleżanki. Dość duże wyszły ok 15 cm  miałam nieco więcej miejsca do działania, dlatego pojawiły się noski i usiłowałam zrobić paluszki w złożonych rączkach. Po wypieczeniu pomalowałam je dość obficie farbą akrylową, białe szatki musnęłam srebrna i złotą farbą. Miałam sporo problemu ze zrobieniem im zdjęć bo jak się okazało  towarzystwo było bardzo krnąbrne zupełnie nie podobają mi się na tych zdjęciach...  w realu jakoś efektowniejsze się wydają, a tu mi jakieś cienie wyszły ...no nie wiem, już i tak niczego nie poprawię bo poleciały....
Miałam małą odmianę i już mi lepiej :)







Bardzo podniosłyście mnie na duchu swoimi komentarzami pod poprzednim postem, po przemyśleniach deklaruję że pozostanę przy tej technice którą dobrze znam i dalej będę tworzyć millefiori. Mam kilka pomysłów w zanadrzu będę je realizować.



Miałam dzisiaj koszmarny dzień... wypłakałam kubeł łez i straciłam nerwy ...błaha z pozoru sprawa wyprowadziła mnie całkowicie z równowagi ...przy okazji dowiedziałam się że mimo że jestem dorosła płace rachunki i podatki to moje zdanie jest nic nieznaczące... marzę o tym by przenieść się poza Ursus  choć kawałek dalej od kołtuństwa, nepotyzmu, zaprzaństwa i dulszczyzny wspólnot mieszkaniowych.Uwolnić się od zarządów, zarządców ich jadu i mani wielkości...



Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.