Biżuteria, upcycling, anioły, ozdoby, ciut szydełka, troszkę malowania czyli wszystko co można zmieścić pod nazwą inne poczynania ;)
poniedziałek, 25 listopada 2013
poniedziałek, 18 listopada 2013
Szyju, szyju
Temari moja najnowsza fascynacja oraz ukończony po latach leżenia w szufladzie haft krzyżykowy z moją własną kompozycją. Do temari jeszcze wrócę ale na krzyżykowe szaleństwo więcej się nie piszę. Proszę się nie śmiać z moich poczynań bardzo się starałam ...ale tylko do pewnego momentu:))
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
sobota, 9 listopada 2013
Papierowo
Fascynacje recyklingiem to połączenie tego co modne z tym co mi się podoba.
Tym razem padło na papierową wiklinę.
Jak każdy nowy temat pochłonął mnie całkowicie.
Za wszystkie rady i wskazówki związane z wyplataniem dziękuję Ali z Bagatelki oraz Alicji BluReco
Uplotłam sporo różnych koszy, wianków, koszyczków zrobiłam bombki, choineczki oraz inne eksperymentalne twory. Popełniłam mniejsze i większe błędy. Dorobiłam się odciskó :D ... wyplotłam kilkaset rurek zanim zrozumiałam "o co kaman".
Wpadłam... zbieram gazety i ulotki ...kręcę rurki i testuję który papier najbardziej mi pasuje:D
Dzisiaj rozumiem wszystkie pasjonatki papierowej wikliny.
Proszę o wyrozumiałość... ciągle szlifuję warsztat, wszelkie uwagi przyjmę z pokorą.
A oto tylko niewielka część moich papierowych szaleństw....
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
poniedziałek, 28 października 2013
Jeże kredkowe
Cieszy mnie taka jesień jaką mamy tego roku. Słońce ciepło przygrzewa, błękit nieba nad głową ... pierzyna suchych liści pod drzewami ... na smutki żale i problemy najlepszy jest wieczorny spacer obowiązkowo z szuraniem nogami w tym szeleszczącym bogactwie jesieni... jeszcze chwila i ostatnie liście poszybują zaściełając trawniki...
A ja mam do zaprezentowania jeżyki na kredki oraz takie tam wszystko z masy schnącej na powietrzu czyli Fimo air basic
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
A ja mam do zaprezentowania jeżyki na kredki oraz takie tam wszystko z masy schnącej na powietrzu czyli Fimo air basic
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
poniedziałek, 21 października 2013
Co się udało ....
Witam
Jestem i z żalem stwierdzam że wszystkiego na raz "se ne da"
Sądziłam że chociaż raz w tygodniu uda mi się umieścić wpis na blogu.....niestety poległam.
Zakładałam że znajdę chwilką na rewizytę na zaprzyjaźnionych blogach....niestety nie udało mi się.
Życie jest wymagające.... jak się człowiek zaczyna rozdrabniać to czas przecieka przez palce....
Nie będę składać deklaracji... dzisiaj jestem ... wybaczcie proszę.
Dzisiaj mam do pokazania anioła którego wykonałam na zamówienie od przeuroczych ludzi dla wyjątkowego człowieka. Anioł jest wykonany z masy solnej i osadzony w dużej drewnianej ramce.
Anioła lepiłam na podstawie zdjęć osoby którą miał przedstawiać... dołożyłam starań aby to podobieństwo uchwycić. Miałam dużo frajdy lepiąc i malując anioła franciszkanina.
Dziękuję za taką możliwość :)
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem.
Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
poniedziałek, 30 września 2013
Plastikowo lecz artystycznie.
Kolczyków plastikowych naprodukowałam sztuk kilka.
Już nie raz opowiadałam tutaj jak lubię dziubać biżuterię z plastikowych butelek.
Nic się nie zmieniło dalej lubię i dziubię pasjami. Frajdę mam wielką lecz niestety ubogą kolorystycznie ... ciężko spotkać inny kolor PET niż zielony, przezroczysty lub niebieski.
Mniemam że czerwienie są albo drogie albo szkodliwe.
Ale nic to, robię co mam z czasem może znajdę rade i nie będzie tak nudno.
Ponieważ nie zawsze udaje się zrobić dwie sztuki w taki sposób aby były podobne i mogły tworzyć mniej lub bardziej udany komplet mam cała gromadę jedynaków. Z pojedynczych sztuk aż się prosi zrobić jakieś dyndadło naszyjne ;) Materiał jest bardzo lekki i niesforny ale mniej więcej trzyma "pion" w rzadkich przypadkach dociążam dyndadło szklanym detalem.
Przedstawiam kolekcję skrzydlato liścianą.
Dorzucam jeszcze zdjęcie bransoletki wykonanej metodą sznura koralikowo-szydełkowego. Jestem z niej szczególnie dumna bo udało mi się wykonać do niej maleńkie dyndadełko :)
I tu miejsce na przechwałki:
Wszystkie PET biżuty można kupić w galerii SLOTH w Warszawie na ul. Poznańskiej 7.
.....A wszystko za sprawą szczęśliwego zbiegu okoliczności, niezwykłych umiejętności mojej przyjaciółki Małgosi oraz dzięki P. Agnieszce z galerii.
Bardzo dziękuję :)
oto zdjęcia ...
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
Już nie raz opowiadałam tutaj jak lubię dziubać biżuterię z plastikowych butelek.
Nic się nie zmieniło dalej lubię i dziubię pasjami. Frajdę mam wielką lecz niestety ubogą kolorystycznie ... ciężko spotkać inny kolor PET niż zielony, przezroczysty lub niebieski.
Mniemam że czerwienie są albo drogie albo szkodliwe.
Ale nic to, robię co mam z czasem może znajdę rade i nie będzie tak nudno.
Ponieważ nie zawsze udaje się zrobić dwie sztuki w taki sposób aby były podobne i mogły tworzyć mniej lub bardziej udany komplet mam cała gromadę jedynaków. Z pojedynczych sztuk aż się prosi zrobić jakieś dyndadło naszyjne ;) Materiał jest bardzo lekki i niesforny ale mniej więcej trzyma "pion" w rzadkich przypadkach dociążam dyndadło szklanym detalem.
Przedstawiam kolekcję skrzydlato liścianą.
Dorzucam jeszcze zdjęcie bransoletki wykonanej metodą sznura koralikowo-szydełkowego. Jestem z niej szczególnie dumna bo udało mi się wykonać do niej maleńkie dyndadełko :)
I tu miejsce na przechwałki:
Wszystkie PET biżuty można kupić w galerii SLOTH w Warszawie na ul. Poznańskiej 7.
.....A wszystko za sprawą szczęśliwego zbiegu okoliczności, niezwykłych umiejętności mojej przyjaciółki Małgosi oraz dzięki P. Agnieszce z galerii.
Bardzo dziękuję :)
oto zdjęcia ...
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
czwartek, 26 września 2013
Zaczarujmy jesień.
Pochmurno i dżdży brrr..... nie lubię takiej jesieni, pewnie niewielu lubi...
Ale mam pomysł jak z lekka tą jesień zaczarować....
Post bez zdjęcia wygląda słabo, zatem jesienny naszyjnik dopinam. Skromniutki jest ale ma pozytywne kolory :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
Ale mam pomysł jak z lekka tą jesień zaczarować....
Zapraszam moi kochani na nową edycję warsztatów w empikach :)
Warsztaty odbywają się w empikach w centrach handlowych.
Organizatorem jest firma GDD zajmująca się miedzy innymi dystrybucją masy plastycznej Fimo
Warsztaty maja formę pokazu, chętni spróbują własnych sił w modelowaniu i technikach millefiori.
Najbliższe warsztaty odbędą się w empiku w warszawskim CH Galeria Mokotów
w sobotę 28.09.2013 w godzinach 16.00 - 19.00
GORĄCO ZAPRASZAM!
Warsztaty oczywiście będę prowadzić osobiście. Dołożę starań aby było kolorowo i radośnie :)
Postaram się również odpowiedzieć na wszystkie pytania, doradzić, podpowiedzieć.
Już się cieszę na to spotkanie!! :)
Dziękuję Wszystkim których miałam przyjemność poznać na sobotnim spotkaniu w Arkadii :)
Jednocześnie chciałam bardzo podziękować Wszystkim uczestnikom poprzedniej edycji.
Post bez zdjęcia wygląda słabo, zatem jesienny naszyjnik dopinam. Skromniutki jest ale ma pozytywne kolory :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
poniedziałek, 23 września 2013
Róże na różowo.
Z takim naszyjniczkiem miałam przyjemność pracować ostatnio.
Projekt podpatrzony gdzieś w odmętach sieci został mi przedłożony na rysunku przez młodą projektantkę. Sprostałam podobno oczekiwaniom i radość przyniosłam, czego chcieć więcej.
Kolczyki do kompletu aż się prosiły o zrobienie ;) są malutkie ... no powiedzmy dość malutkie.
Przy okazji tworzenia różyczek przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Złotoróżowa twarz kobiety, bardzo zadumana... wręcz smutna okolona różami. Jeszcze nie zdecydowałam do końca co to będzie ale chyba zostanie broszką.
Mało mogę pokazać nowości bo i niewiele powstaje.
Zaangażowałam się w prowadzenie zajęć "EKO ART" na których wykonujemy ozdoby i przedmioty użytkowe z powszechnie dostępnych materiałów ale w niecodziennych technikach.
W ruch idą gazety, sznurki, ścinki, pudełka kartonowe, mąka, sól, kamyki i szkiełka, zużyte (ale czyste! ) opakowania czyli wszystko to co teraz starannie segregujemy.
W podobnym klimacie ale nieco trudniejsze będą zajęcia kierowane do dorosłych czyli "DARCIE PIERZA", wprawdzie pierza drzeć nie będziemy ... chociaż kto wie... Mam nadzieje podzielić się wiedzą pomysłami i spędzić miło czas.
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
Projekt podpatrzony gdzieś w odmętach sieci został mi przedłożony na rysunku przez młodą projektantkę. Sprostałam podobno oczekiwaniom i radość przyniosłam, czego chcieć więcej.
Kolczyki do kompletu aż się prosiły o zrobienie ;) są malutkie ... no powiedzmy dość malutkie.
Przy okazji tworzenia różyczek przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Złotoróżowa twarz kobiety, bardzo zadumana... wręcz smutna okolona różami. Jeszcze nie zdecydowałam do końca co to będzie ale chyba zostanie broszką.
Mało mogę pokazać nowości bo i niewiele powstaje.
Zaangażowałam się w prowadzenie zajęć "EKO ART" na których wykonujemy ozdoby i przedmioty użytkowe z powszechnie dostępnych materiałów ale w niecodziennych technikach.
W ruch idą gazety, sznurki, ścinki, pudełka kartonowe, mąka, sól, kamyki i szkiełka, zużyte (ale czyste! ) opakowania czyli wszystko to co teraz starannie segregujemy.
W podobnym klimacie ale nieco trudniejsze będą zajęcia kierowane do dorosłych czyli "DARCIE PIERZA", wprawdzie pierza drzeć nie będziemy ... chociaż kto wie... Mam nadzieje podzielić się wiedzą pomysłami i spędzić miło czas.
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
piątek, 20 września 2013
RATUNKU!!
Czy ktoś może mi powiedzieć co sie dzieje z blogerem !? Zauważyłam dzisiaj że w starszych postach poznikały zdjęcia!@@@@@
Kilka lat temu uciekłam z Onetu bo wszystko źle działało, zdjęcia nie wyświetlały się przy przeglądania ogólnie wiele odwiedzających osób zgłaszało mi problemy .... teraz mam powtórkę z rozrywki ?!
Jestem załamana !! Może ktoś z Was miał taki problem ?
Nie sądziłam że tak się to porozjeżdża !! Żebym chociaż umiała zwymyślać kogo trzeba ale "spikać" nie umiem @@@ !!
Czarna rozpacz T.T
pozostaje mi pouzupełniać na oko zdjęcia w postach
PS: Rano dnia następnego....
Zdaje się że to jednak moja wina .... Post pisałam nocą i chyba mózg mi odmówił posłuszeństwa ... Rozjechały się wyłącznie posty z 2012 roku więc wina pada na mnie . Ponaprawiam zaktualizuję i zapiszę sobie kopię bloga jako plik i raz na jakiś czas będę odnawiać zapis.
Bardzo Wam dziękuję za pomoc i rad!! Jesteście Nieocenione !!
Post powisi do poniedziałku a potem go skasuje.
PS: A wieczorem...
Pouzupełniałam wszystkie brakujące zdjęcia nie powiem "chwilę "mi to zajęło....
Na szczęście od jakiegoś czasu układam je w albumach zachowaniem kolejności publikowania na blogu. Z początkiem roku zakładam nowy album wrzucam kolejne zdjęcia za każdym razem przenoszę je na początek albumu i tylko dzięki temu systemowi udało mi się możliwie sprawnie pouzupełniać braki.
Wklejając fotografie zawsze robię to z usługi picasa aby nie zajmowały pojemności bloga. Musiałam coś namieszać w albumie z 2012 ... coś mi świta ale ze mnie magik :DD
Musze pomyśleć nad domeną tak jak mi poradziła Niki. Dziękuję moja droga bardzo rozsądne rozwiązanie :)
Post mimo że "goły " jednak zostawiam może komuś kiedyś się przyda .... pożyteczne linki serdeczne rady ...zostawiam bo to już kawałek historii :)
Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.
poniedziałek, 16 września 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























































