sobota, 20 lutego 2016

Konkursowe rozważania.

Czuję się jak małe dziecko...
Od blisko dwóch tygodni drobię nóżkami z niemożności pokazania swojej najnowszej pracy modelinowej.
Od momentu kiedy zgłosiłam swoją pracę do kolejnej edycji konkursu Royal Stone nie mogłam się doczekać dnia kiedy objawią się albumy z pracami innych twórców.
A kiedy wreszcie nastąpił ten dzień i zobaczyłam co w ludzkiej głowie potrafią zapoczątkować słowa inspiracji i co ręka artysty uczynić potrafi z zupełnie niepozornych materiałów...oniemiałam.
Oto galeria prac konkursowych na Facebooku. Sami oceńcie.

Nie jestem pewna czy powinnam coś jeszcze pisać, bo jak przeczytałam wymęczony przeze mnie opis pracy, wszystko to co napisałam wywołało rumieniec wstydu ...co ja miałam w głowie... bez sensu bez finezji i w ogóle czarna rozpacz.... Doszłam jedynie  do wniosku że im mniej nagryzmolę tym lepiej dla mnie.
Cieszę się że starczyło mi odwagi. Miło mi niezmiernie że mimo wszystko naszyjnik komuś się podoba. To zawsze krok do przodu bo przecież trzeba się rozwijać ...

Pragnę jeszcze tylko gorąco podziękować za nieocenioną pomoc w fotografowaniu naszyjnika Pani Barbarze ze Studia Foto Okrąglak.

Zatem żeby nie przeciągać oto co ulepiłam i usupłałam.







To ostatnie zdjęcie jest z mojego aparaciku, mimo że go baaardzo kocham to kryteria jakości zgłoszonych fotografi były bardziej wymagające niż jego i moje skromne umiejętności ...


Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 15 lutego 2016

Igielnik i makrama.

Opanowało mnie szaleństwo makramowe, nic tylko plącze te supełki ...
Sowiarnia istna się zrobiła a wszystko przez to że gapa jestem.
Kupiłam sobie piękniuchne, różnokolorowe sznureczki do makramowych bransoletek.
Niestety popełniłam bład. Nie sprawdziłam z czego zrobione są te cudne sznureczki i mam teraz sporą ilość sznurków które się nie topią...  NO rozpacz czarna ...
Do bransoletek się nie nadają te cuda kolorowe, ale można robić breloczki ...
No to robię...
Sowiarnie założyłam i czekam aż odfruną  w dobre ręce ;)
Igielnik natomiast jest już nie najmłodszy, czekał na  wypełnienie długo i cierpliwie, ale doczekał się nareszcie. Mam teraz namiastkę  Kapelusznika dla szpilek i igiełek ;)
Zapraszam do oglądania zdjęć.






Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

wtorek, 2 lutego 2016

Parada maluszków.

Lepię, szydełkuję, wyplatam koszyczki to mi lepiej wychodzi niż pisanie.
Pogoda taka ;P wszystko dookoła też ...
Śliczniutki śnieg stopniał,  smutno szaro :P
Jakoś tak smętnie  ...

Ilekroć zaczynam pisać o czymkolwiek, smęcę okropnie i przynudzam.
Dlatego zdjęcia będą bardziej wskazane ;)









Na blogu Modelina Moje Hobby pojawiło się kolejne wyzwanie dla lepiących z modeliny. Gorągo zapraszam do udziału tak początkujących jak i długoletnich lepiaczy. To wyzwanie sponsorowane.


A tutaj zabawa bez fantów dla samej potrzeby zmierzenia się z tematem :)

ZAPRASZAM DO UDZIAŁU !!
(link w banerze)


Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Metryczka dla chłopczyka

Urodził sie dzidziuś więc trzeba to uczcić ;)






Zgłaszam metryczkę do najnowszego wyzwania w Szufladzie  



Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 9 stycznia 2016

Modelina i przechwałki :)

Siedzę w domu mimo pięknej zimowej aury bo zasypane śniegiem chodniki niesprzyjają trzynogim  smarkaczom :P ....dzisiaj będę sie przechwalać :)
 Ale najpierw zaproszenie.
Wspólnie z innymi lepiaczami prowadzę drugiego bloga,
Właśnie trwa kolejne wyzwanie z cyklu "natura inspiruje" dla którego tematem przewodnim jest tym razem cudo natury jakim jest płatek śniegu. 
Na to wyzwanie jako pracę przykładowa przygotowałam naszyjnik ze śnieżynkami.
 Ponieważ jak wiadomo uwielbiam technikę  millefiori użyłam do kompozycji dużo wczesniej wykonanego bloczka z wzorem płatka śniegu.
Tak to już jest z milfiorkami że raz zrobiony bloczek występuje w wielu różnych projektach (na przykład TU) i w wielu jeszcze będzie brał udział :)





A tutaj wspomniany bloczek ze śnieżynką czyli milfiorek ;)





A teraz przechwałki :)


Oto Dionizos naszyjnik z korków do  którego wykonałam instrukcję czyli popularnie nazywany tutek. Można go znaleźć w ostatnim numerze magazynu Beading Polska.
 To już czwarty projekt upcyklingowej biżuteri mojego pomysłu. Jestem bardzo dumna z współpracy z magazynem to chyba najfajniejsza historia jaka przydażyła mi się w ubiegłym roku.
Mimo tego że największą moją pasją jest modelina to przejawiam równie wielką słabość do tworzenia z niecodziennych materiałów.


Drugim powodem do przechwałek  jest wyróżnienie z Kreatywnego Kufra.
To już trzecie moje wyróżnienie z Kreatywnego Kufra i wszystkie  bardzo mnie cieszą dlatego z dumą przypinam je na pasku bocznym bloga :)
Wyzwania bardzo mnie motywują i uruchamiają kreatywność i nie ukrywam miło jest być docenionym i zauważonym :)




To tyle w ramach przechwalania sie :)


Dziękuję za Wasze wpisy pod postem, czytanie ich sprawia mi ogromną przyjemnośc i dodaje chęci do kolejnych poczynań.




Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

niedziela, 27 grudnia 2015

Drzewiec


Przyznam że bardzo motywują mnie do pracy wyzwania...
W Kreatywnym Kufrze właśnie kończy się ciekawe wyzwanie z cyklu postacie fantastyczne: Ent
Temat nie dawał mi spokoju ...
Lubię klimaty fantastyczne a na Enty jeszcze sie nie porywałam :) Niestety okres na lepienie był niesprzyjający więc realizacja przesunęła się w czasie...
Ale udało się :)
Powstała broszka. Przedstawia "młodego" uśpionego Drzewca.
Chciałam go ubrać jeszcze w koraliki i doszyć do filcu i nieco rozbudować projekt żeby był bardziej złożony. Jednak zanim to zrobiłam użyłam srebrnego pudru do zdobienia modeliny. Po opruszeniu tym "światłem księżyca" najbardziej mi sie podoba więc taki zostanie...

   Zgłaszam mojego Drzewca do wyzwania w Kreatywnym Kufrze












A tutaj jeszcze papierowy pierwotny projekt
Niestety moje pomysły bardzo często zostają wyłącznie  na papierze :/ no cóz brak mi niejednokrotnie umiejętności na realizację.









Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;) 

niedziela, 20 grudnia 2015

Śnieżynkowa wróżka czyli laleczka na choinkę.

Te laleczki nie są moim pomysłem zrobiłam je wg wzoru który znalazłam w internecie i zakochałam się z miejsca. Uznałam że będą świetnym pomysłem na babskie spotkania które prowadzę. Zakupiłam zatem tiul i małe styropianowe kuleczki, całą resztę już miałam. Tak przygotowana przystąpiłam do zabawy...

Nie obyło sie bez problemów, po drodze zrobiłam kilka skuch.
Cóż nie myli się tylko ten co nic nie robi ...
Użyłam sznurka, styropianu, nici, wstążki, tiulu bawełnianej koronki, folji z jakiegoś opakowania, śnieżynka to moja pierwsza próba frywolitki czółenkowej.
Mnogośc materiałów pasuje do ostatniego szufladowego wyzwania gościnnej projektantki "Połączenie"którego tematem jest połączenie technik i materiałów.

Śnieżynkową wróżkę laleczkę na choinkę, zgłaszam na wyzwanie w Szufladzie .






A na deser zdjęcie zbiorowe na którym są laleczki moich kursantek.
Było dużo śmiechu i radości powstały piękne aniołeczko-wróżki.



Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)