poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Druga szansa

Ponieważ letnie ciepełko nie sprzyja chęci na wygrzewanie czegokolwiek w piekarniku, tworzę ze starych zapasów.
Pierwszy naszyjnik miał być broszką ... leżał w pudełku bo nie umiałam poradzić sobie z zapięciem, dzisiaj już umiem ale i tak bardziej podoba mi się jako naszyjnik.
Turkusowa kulka dostała drugą szansę, początkowo była  kolczykiem, jej bliźniaczka przepadła  w niewyjaśnionych okolicznościach. Chcąc osłodzić jej samotność przemianowałam ją na naszyjnik.
Ostatnio mam słabość do bransoletek, ta przywodzi mi na myśl zachód słońca na sawannie... te koraliki swoje odleżały, miałam wobec nich zupełnie inne plany  ...
Pozdrawiam :)

niedziela, 22 sierpnia 2010

Niebem i ziemią malowane.

 Czego mi zabrakło tego roku ...  koloru z miejsc w których nie byłam.
Niebo, morze i niemalże miedziane skały. Z marzeń ukręciłam bransoletkę i kolczyki. Wisiory wyszły przy okazji ...
Pozdrawiam.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Zdzisio

Zdzisio to nieśmiały zajączek, którego uszyłam razem z moją córeczką, zainspirowane ślicznymi pracami innych. Projekt przytulanki  rozrysowany po konsultacjach z asystentką. Kolor nie całkiem przypadkowy....

Piotrusia zielonego włóczkowego króliczka zrobiła dla mnie jakiś czas temu u Roszpunka. Zdzisio jest mniejszy i z innej bajki, ale się już zakumplowali z Piotrkiem.

Już niemal miesiąc jestem szczęśliwą posiadaczką przepięknego woreczka z  monogramem!
 Edyta zrobiłaś mi  wielką niespodziankę!
Bardzo dziękuję!

Do zabawy "pięć rzeczy, które odmieniły moje życie", zostałam zaproszona przez Jagę.
 Podejrzewałam że z trudem przyjdzie mi napisanie o sobie czegoś więcej. Kobiece historie są bardzo do siebie podobne tak "z wierzchu". Wiele z nas zmieniło małżeństwo, narodziny dzieci, niekiedy utrata najukochańszych najbliższych...
Każdy kolejny dzień zmienia nasze życie...
Co dzień od nowa proszę : "chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj Panie", tak naprawdę obawiam się zmian. 
Każdy co dzień i podejmuje  kolejne wyzwania, może te prawdziwie wielkie zmiany są dopiero przede nami?
Oby  nie okazały się cięższe niż możemy podźwignąć....
Moich  bliskich i mnie od pewnego czasu prześladuje pasmo zdarzeń nie fajnych.
Mimo że uważam że nic nie dzieje się bez przyczyny, a wszystko co nas spotyka ma nas czegoś nauczyć, zaczynają mi puszczać nerwy za dużo tych lekcji ostatnio dostaję.
Pozdrawiam serdecznie .