sobota, 24 czerwca 2017

Coś innego...

Miały być zaległości a ja z cieplutkimi jeszcze nowościami :)
Prezent dla wychowawcy na zakończenie 6 klasy.
Nie robiłam jeszcze takiej pamiątki z masy solnej więc najwyższy to był czas. 
Format dość duży bo i dużo miało się zmieścić, a ponieważ prezent już dany mogę się pochwalić.
Nie będę wdawała się w szczegóły bo wszystko widać na zdjęciach.

Zapraszam :)





Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 17 czerwca 2017

Anioły majowe lepione zimą


 I co ja robię tu? (u-u) Co ty tutaj robisz?
 Ano nic nie robię aż szkoda gadać  ...
 Zrosło pajęczynami to miejsce.
 Nigdy dotąd nie zdarzyła mi się aż tak długa przerwa. 
 No ale czasem tak jest kto prowadzi w miarę normalne życie wie o czym mówię.
 Od ostatniego razu zdążyłam powołać do życia trochę różnych rzeczy.
 Zaległości będę dodawać jak  wróci mi dyscyplina ;)
 Jestem dobrej myśli ...blog daje mi dużo frajdy, czas zadbać o własne przyjemności :)
 Najpierw anioły i odnalezione całkiem niedawno wykopaliska jeszcze z ubiegłego roku...
Zapraszam :)







Tutaj się wszystko zaczyna czyli grudzień i wygrzewanie w  piekarniku!
 

A tutaj, bardzo zaległa młoda para, oraz talerzyk na obrączki dla tychże nowożeńców...




Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

czwartek, 13 kwietnia 2017

Plastik - reaktywacja

Ponownie zakochałam się w plastikowych butelkach.
Materiał leży niemalże na ulicy i woła mnie ...
Zapatrzona w wiosenny błękit nieba tarmoszę i wycinam te biedne butelki w nieskończoność.
Efekty mojego zmagania z materiałem PET poniżej
W tym odcieniu nie powiedziałam jeszcze wszystkiego, woda Żywiec jest u mnie na porządku dziennym - materiału mam dostatek.
Następne w kolejności będzie mniej zdrowy napitek w bardziej dramatycznym kolorze ;)
Zapraszam :)









Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

niedziela, 26 marca 2017

Kolczykami wiosna się zaczyna ;)

Mój pies gubi sierść więc na pewno jest już wiosna ;)
A na wiosnę serwuję niezmiennie maczki i niezapominajki z margerytkami będzie komplet z zawieszką.
Mam też mini książeczki oraz ważki w mało wiosennych kolorach.
Ciągle słabo u mnie z lepieniem ... No cóż może idzie ku lepszemu ;)







Dziękuję za odwiedziny, zapraszam ponownie ;)

niedziela, 26 lutego 2017

Wisior i broszka.

Słabo mi coś idzie lepienie, muszę z siebie wykrzesać nieco więcej ;)
Wisior noszę z lubością przypomina mi nieco obraz pewnego impresjonisty.
Broszka jakoś tak przy okazji się ulepiła, infantylne ptaszki i różowe drzewka XD za to jakie mniamniuśne kolorki - mam wrażenie że przypadnie komuś do gustu, niech no tylko pogoda się zmieni ...











Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

niedziela, 12 lutego 2017

Batiki

Są sprawy które mnie zanadto pochłaniają, przez nie aż do dziś nie udało mi się obrobić zdjęć moich ubiegłorocznych batików. Ciężko było je fotografować bo najpiękniej prezentują się w słońcu, u mnie w domku najjasniej na oknie, zatem upinałam tkaninę na firance ... :)
Jestem zachwycona tymi mini wakacjami spędzony w Milanówku. Trzy wspaniałe weekendy spędzone w klimatycznym ogrodzie z przemiłymi gospodarzami i wspaniałą prowadzącą w towarzystwie innych twórców... to niezwykłe wspomnienie :)
Chciałabym częściej spędzać czas w taki sposób.
Teraz czas najwyższy pokazać moje batiki na blogu.
Zapraszam :)














niedziela, 5 lutego 2017

Wisiorki z modeliny

 Kilka wisiorków popełnionych ostatnio :)




 A tutaj baletniczki do uszka



Na dzisiaj tyle....
Ściskam Was !
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 24 grudnia 2016

Czas śnieżynek aniołów i mikołajów...


Oj długo zaniedbywałam mój kącik blogowy. Tak się złożyło że nie miałam co pokazać, a jak już coś zrobiłam to z czasem było kiepsko. Słabe to moje tłumaczenie, ale serio tak było.
Bywa że tygodniami nic się nie dzieje, a innym razem nie idzie ogarnąć przychodzi "nagła potrzeba" i musi być już - na wczoraj! Tyle że wtedy nie ma czasu na zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia, choćby nawet telefonem.
Kilka zaległych prac może uda mi się z czasem pokazać, zacznę jednak od tych ostatnich.

Podobne aniołki gdzieś wypatrzyłam i zakochałam się - musiałam wykombinować jak zrobić podobne. Najwięcej problemu miałam z korpusem ale udało się i oto są !
Ta z kokiem to Tereska, szczuplejsza ma na imię Zuza.
Powstało też troszkę gwiazdek i śnieżynek. Szydełkowanie zawsze sprawia mi duuuużo przyjemności.
Gwiazdkami udekorowałam profil na FB ( schemat wynaleziony w internecie )
A gromada na ciemnym tle to "owoc" pracy z zajęć "Darcie pierza" w MOK Piastów, skoro już nauczyłam się robić anioły to dobrze byłoby się tą wiedzą podzielić. Tym sposobem nie tylko ja miałam frajdę.  Prawda że mam zdolne Kobitki na zajęciach?!

Zatem zapraszam do oglądania zdjęć.
A ja idę świętować ....

Życzę Wam wszystkiego dobrego nie tylko na Święta Bożego Narodzenia  ale i na cały kolejny rok.











Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was !
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)