niedziela, 26 lutego 2017

Wisior i broszka.

Słabo mi coś idzie lepienie, muszę z siebie wykrzesać nieco więcej ;)
Wisior noszę z lubością przypomina mi nieco obraz pewnego impresjonisty.
Broszka jakoś tak przy okazji się ulepiła, infantylne ptaszki i różowe drzewka XD za to jakie mniamniuśne kolorki - mam wrażenie że przypadnie komuś do gustu, niech no tylko pogoda się zmieni ...











Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

niedziela, 12 lutego 2017

Batiki

Są sprawy które mnie zanadto pochłaniają, przez nie aż do dziś nie udało mi się obrobić zdjęć moich ubiegłorocznych batików. Ciężko było je fotografować bo najpiękniej prezentują się w słońcu, u mnie w domku najjasniej na oknie, zatem upinałam tkaninę na firance ... :)
Jestem zachwycona tymi mini wakacjami spędzony w Milanówku. Trzy wspaniałe weekendy spędzone w klimatycznym ogrodzie z przemiłymi gospodarzami i wspaniałą prowadzącą w towarzystwie innych twórców... to niezwykłe wspomnienie :)
Chciałabym częściej spędzać czas w taki sposób.
Teraz czas najwyższy pokazać moje batiki na blogu.
Zapraszam :)














niedziela, 5 lutego 2017

Wisiorki z modeliny

 Kilka wisiorków popełnionych ostatnio :)




 A tutaj baletniczki do uszka



Na dzisiaj tyle....
Ściskam Was !
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 24 grudnia 2016

Czas śnieżynek aniołów i mikołajów...


Oj długo zaniedbywałam mój kącik blogowy. Tak się złożyło że nie miałam co pokazać, a jak już coś zrobiłam to z czasem było kiepsko. Słabe to moje tłumaczenie, ale serio tak było.
Bywa że tygodniami nic się nie dzieje, a innym razem nie idzie ogarnąć przychodzi "nagła potrzeba" i musi być już - na wczoraj! Tyle że wtedy nie ma czasu na zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia, choćby nawet telefonem.
Kilka zaległych prac może uda mi się z czasem pokazać, zacznę jednak od tych ostatnich.

Podobne aniołki gdzieś wypatrzyłam i zakochałam się - musiałam wykombinować jak zrobić podobne. Najwięcej problemu miałam z korpusem ale udało się i oto są !
Ta z kokiem to Tereska, szczuplejsza ma na imię Zuza.
Powstało też troszkę gwiazdek i śnieżynek. Szydełkowanie zawsze sprawia mi duuuużo przyjemności.
Gwiazdkami udekorowałam profil na FB ( schemat wynaleziony w internecie )
A gromada na ciemnym tle to "owoc" pracy z zajęć "Darcie pierza" w MOK Piastów, skoro już nauczyłam się robić anioły to dobrze byłoby się tą wiedzą podzielić. Tym sposobem nie tylko ja miałam frajdę.  Prawda że mam zdolne Kobitki na zajęciach?!

Zatem zapraszam do oglądania zdjęć.
A ja idę świętować ....

Życzę Wam wszystkiego dobrego nie tylko na Święta Bożego Narodzenia  ale i na cały kolejny rok.











Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was !
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

środa, 23 listopada 2016

Kolczyki, szydełka i ... czapa.

Z pewnym poślizgiem wrzucam to co udało mi się ostatnio wykonać.
Kolekcja jesiennych wiszących kolczyków (czy trzy pary to już kolekcja ?)

glina polimerowa, masa termoutwardzalna



Szydełka które nie trafiły do odbiorców z różnych przyczyn ... : /
Są do wzięcia ...




No i moje ostatnie "dziecko"- czapucha :) co to dziergałam ją wieczorami. Nie jestem jakiś mistrz świata w szydełkowaniu dlatego chwilę mi to dzierganie zajęło. Na moją łepetynę ciężko jest znaleźć coś wynaleźć więc umiejętność dziergania jest jak najbardziej wskazana XD


Na dzisiaj tyle....
Ściskam Was !
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 7 listopada 2016

Ponownie szydełka...

A ja do znudzenia ... szydełka.
Biżuteria w kwiatki mało popularna jest za to szydełka ciągle się podobają. choć czasem nie trafiam w gust odbiorcy to zazwyczaj jednak mi się udaje :) z tych mniej trafionych zrobię osobny post.
Te ze zdjęć poniżej już wyruszyły w świat do swoich nowych domów :)




Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was ! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 31 października 2016

Piająk !

Jesień deszczowa choć złota ... sezon kurtek płaszczy i szali...  doskonały moment na broszki ;)
Moje szycie i plątanie drucików przyniosły takie oto efekty.
Osobiście  nie pałam szczególną miłością do "robaczków", jednak pajączek to wdzięczny temat i bardzo jesienny. 




Temat pajączków podobał się również moim kochanym kursantkom - uczestniczkom zajęć "Darcie pierza" w Piastowskim MOK-u. Powstało 5 pajączków z czego 4 tylko załapały się do zdjęcia ;)







Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was ! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

środa, 19 października 2016

Szydełkowy zawrót głowy :)

Wcale nie dostałam lenia, chociaż właśnie tak to wygląda ;)
Zrobiłam sobie poważną krzywdę w trakcie pracy nad szydałkami.
Okazuje sie że szydełka są potencjalnie niebezpieczne...
No co tu dużo mówić - mam "talent " do uszkania sobie tego i owego...
Niewesoło było ale oszczędzę co wrażliwszym szczegółów zajścia, sama też wolę nie wracać pamięcią do tego mało przyjemnego zdarzenia.
Jestem, żyję, mam się dobrze, tworzę kolejne szydełka :)
Tym razem zrobiłam bloczek z kociuchami i o z odciskami łapek. Wyszły wprawdzie nieco kanciaste ale widać że to koty ;)






Na dzisiaj tyle....
Ściskam Was !
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 26 września 2016

Modelinowa literka.

Robiłam chyba ze trzy podejścia do tej literki.
Pierwotny projekt wymyśliła moja znajoma miała to być literka B z której wyrasta malutki kwiatuszek.
W mojej głowie natychmias "wykwitła" ukwiecona zawieszka - jeden kwiatuszek to nie w moim stylu ;)  Wydumałam ze zrobię śliczniutka literkę całą w milfiorkach, czyli na płasko wysoki połysk itd... Jednak doszłam do wniosku że każdy kto zobaczy tą literke pomyśli że to taki sobie wzorek ze sklepu.
No niestety... milfiorki wg mnie sa absolutnie czadowe jednak nie każdy wie ile pochłaniaja czasu i jak złożona są wzorem. Zdałam sobie z tego zupełnie niedawno przy okazji rozmowy o szydełkach okazuje się że technika jest zupełnie nieznana i mało kto wie ile z takim wzorkiem zachodu.
 Ja pękam z dumy że piknie wyszlo bo przecież spędziłam  kilka godzin nad bloczkiem ( ugniatanie - gradient - redukowanie - cięcie - formowanie płatków- składanie kwiatka - ponownie redukowanie) i słyszę :" a ten wzorek to namalowany jest"?
O Matko rozmaita ... no co będę tłumaczyć że to bardziej skomplikowane "twórstwo"-  kiedy mimo wszystko naklejone toto jest  XD
Ulepiłam zatem różyczki 3D  i widać że ręczna robota ... o to chodziło :)
Zapraszam :)






Na dzisiaj tyle....
Ściskam Was !
 Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 19 września 2016

Szał na szal .

Pochorowałam się w weekend, no cóż bywa....
Nie robiłam szydełek choć powinnam, natomiast robiłam na szydełku ...
A tą spinkę do szala mam już już od jakiegoś czasu a teraz zrobiłam do niej szal :)
Zdjęcie z telefonu :/
 


Na dzisiaj tyle....
Ściskam Was !
 Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)