poniedziałek, 27 stycznia 2014

W 90 minut do okoła modeliny ;)

 Witam poniedziałkowo :)
Kobiety w mojej rodzinie z pasją tworzyly od pokoleń.
Moja Mama szydełkuje. Babcia przędła wełnę, tkała na krosnach, dziergała firanki, serwety i chodniczki które nazywaliśmy kormanikami... druga Babcia szyła  i przepieknie cerowała. Jeśli zaś o mnie chodzi ciągle poszukuję.... najbardziej lubię dzielic sie tym co umiem  z innymi. Okazuje się bowiem że dużo jest kobitek z syndromem niespokojnych rąk ;)
Jak Wam wiadomo (juz sie chwaliłam :) ) prowadzę  w Miejskim Ośrodku Kultury w Piastowie cykliczne zajęcia pod nazwą "Darcie pierza".
Dzisiaj pochwale się pracami moich kursantek. Panie sa bardzo, bardzo kreatywne i bardzo zdolne!
Nasze zajęcia trwają 90 min a Panie pierwszy raz miały do czynienia z tą metodą pracy z modeliną.
Na zdjeciach widać kaboszony i koraliki wykonane z modeliny przez dwie grupy kursantek.
Zapraszam :)





To zdjęcie dodałam w 2016 z archiwum, niestety coś się stało z orginałami i się pogubiły....

Na koniec dodam moje najnowsze "dziecko".... płaski kaboszon z modeliny obszyty koralikami w kolorze srebrnym ... wprawiam się ... jeszcze nie wiem jak bedzie wyglądała całość ... na razie mam tyle ...
Może jakies sugestie... z góry dziękuję :)







 Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

I ja tam byłam ...

Gdzie 47 kobiet tam.... super wydarzenie które miało miejsce w Atelier Czerwona czyli Twórcze Pogaduchy z Weraph ...oj działo się :) na relację zdjęciową zapraszam do Anny Kowal autorki zamieszania. Cudownie było znaleźć się wśród tak wielu kreatywnych kobiet... wyobraźcie sobie ten gwar ... śmiechy i klimat... i ja tam byłam i sobie coś zrobiłam... moje pierwsze udziubane  w tej technice sztyfciki. Wiem że są zdolniejsi niż ja, ale tak bardzo cieszą mnie te maluszki że muszę podzielić się  radością z Wami :)
Tadam ....

A na dokładkę dwa lustereczka z modelinowym wzorkiem,  młodsze rodzeństwo wizytownika z poprzedniego wpisu.
Jakieś chmurne zestawienia kolorystyczne tworzę ostatnio...słońca potrzebuję.











Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Czerwony?


 No nie wiem czy to czerwony..... tak!? Bateryjki z aparatu zrobiły kaput i został mi się jeno fotopstrykacz z telefonu a on czerwonego raczej nie lubi. Nie wiedzieć czemu nadaje całkiem niespodziewanie odcienie.... kompletna masakra....
Dzisiaj po akumulatorki do aparatu pojechać muszę i kropka Ciekawa jestem jak szybko znajdą się pożyczacze którym pilniej potrzebne bateryjki niż mnie...no bo ty mamo nie używasz teraz aparatu.... po co mają się marnować...
Zdjęcia są okropne przepraszam ale obiecałam Wam poniedziałkowe posty i muszę słowa dotrzymać.

Najpierw plastik fantastik czyli biżutki upcyclingowe ....naszyjnik dorobiony do komplet do dla bransoletki z tego postu.
Następne w kolejce to frywolitkowe kolczyki ....moje pierwsze.... prezent dla koleżanki.
A na koniec bombeczka ubrana w frywolitkowy fraczek pomysł zaczerpnięty z bloga art-ceramika. Nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła czegoś inaczej niż wszyscy...  patrząc na bombeczkę mam nieodparte wrażenie że jest w gorsecie :))

To ostatni post w tym roku dlatego życzę Wam udanej zabawy w sylwestrową noc oraz wszelkiej  pomyślności w Nowym Roku 2014 :D
Ściskam ciepluchno !!






ps; dokładam jeszcze jedno zdjęcie moich osobistych kolczyków bowiem coś czerwonego trzeba mieć   na Nowy Rok :D

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

W wigilię Wigilii

 Ostatnie zamówione anioły odleciały... zostały zdjęcia i nimi dzielę się z Wami




















  A tu jeszcze zdjęcia  po wypieczeniu zanim je pomalowałam







A dla wytrwałych mam jeszcze refleksję....

Już za chwilkę Święta Bożego Narodzenia ... krzątamy się, pichcimy,  robimy ostatnie zakupy...
Gdzieś natłoku tego wszystkiego co musimy niknie prawda.............. to dzień narodzin  Pana Jezusa !
I ja biegam i kręcę się w kółko a w głowie tłucze się cytat z Pisma Świętego "... martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego..... ” (Łk 10,38-42).
I staję i patrze na moje puste ręce... gdzie zgubiłam tą cząstkę, której nie będę pozbawiona?
Zastanawiam się jak niewielki mam wpływ na wszystko to co dotyczy mnie i moich bliskich... sama mogę co najwyżej upaść na kolana i dziękować za to co mam, a czego sobie nie zawdzięczam.... zdrowie,  miłość,  sprawne dzieci,  otaczający mnie ludzie.  Jedyne co mogę sama  to podziękować!
Zatem
 BARDZO DZIĘKUJĘ!

I co roku dzielę się z Wami życzeniami w postaci fragmentu wiersza ks. J. Twardowskiego

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
W Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
By wszystko się nam rozplątało,
Węzły, konflikty, powikłania.
 
Oby się wszystkie trudne sprawy
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby w nas paskudne jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły
Jak na choince barwnej  świeczki 
 Ks. Jan Twardowski

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.