poniedziałek, 20 stycznia 2014

I ja tam byłam ...

Gdzie 47 kobiet tam.... super wydarzenie które miało miejsce w Atelier Czerwona czyli Twórcze Pogaduchy z Weraph ...oj działo się :) na relację zdjęciową zapraszam do Anny Kowal autorki zamieszania. Cudownie było znaleźć się wśród tak wielu kreatywnych kobiet... wyobraźcie sobie ten gwar ... śmiechy i klimat... i ja tam byłam i sobie coś zrobiłam... moje pierwsze udziubane  w tej technice sztyfciki. Wiem że są zdolniejsi niż ja, ale tak bardzo cieszą mnie te maluszki że muszę podzielić się  radością z Wami :)
Tadam ....

A na dokładkę dwa lustereczka z modelinowym wzorkiem,  młodsze rodzeństwo wizytownika z poprzedniego wpisu.
Jakieś chmurne zestawienia kolorystyczne tworzę ostatnio...słońca potrzebuję.











Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

8 komentarzy:

  1. Pomimo że kolory niezbyt żywe, to lustereczka wyszły przecudne :) Obydwa. A i sztyfciki urocze

    OdpowiedzUsuń
  2. Sztyfciki zachwycające, a słońca brakuje niestety chyba nam wszystkim:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i kolory niezbyt żywe, ale lustereczka wyglądają pięknie. Sztyfty maleńkie i urocze :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Sztyfciki śliczne:) Ale te lustereczka są mistrzowskie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale musiało być fajnie bo na wielu blogach widzę twórczość i relacje ze spotkania :) Lustereczka the best!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezwykłe prace , te lusterka sa niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  7. tak ciekawie i rozmaicie u Ciebie :) piękne lustereczka!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.