czwartek, 16 lutego 2012

Drugie życie etui

Pokrowiec na okulary mojej córci "nosiło" pewnego dnia moje psisko, efekt tego "noszenia" był opłakany. Na szczęście okularom wewnątrz nic się nie stało...  smutne etui miało wylądować w koszu.
Nie miałabym odwagi psuć dobrego pokrowca, ale uszkodzony to zupełnie co innego...
Usunęłam flokowany środek, rozkręciłam i do dzieła.
Dobrze się bawiłam .... najwięcej problemów przysporzył mi  jedynie środek.
Moje dziecko zadowolone, ja nauczyłam się czegoś nowego. Może nie jest jakimś arcydziełem ale przecież miałam go wyrzucić :)
Oto nowe-stare etui.
Lampion i serduszko na deser.
Pozdrawiam :)
















9 komentarzy:

  1. No i pies się spisał na medal bo etui jest przepiękne:) Na pewno sto razy ładniejsze od poprzedniego:)
    Deser też apetyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. super metamorfoza pokrowca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powaliłaś mnie tym etui. Przepięknościowy. Zdolna Bestia z Ciebie !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A z deseru najbardziej podoba mi się serduszko.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo eleganckie etui, a reszta rzeczy też piękna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nooo, pies to powinien dostać nagrodę za swój wkład w powstanie takiego cuda! A swoją drogą taki pies to fajna sprawa. Masz pomysł na metamorfozę ale szkoda Ci oryginału, podrzucasz go psu i można działać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy Ty je obkleiłaś fimo? Wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Wam moje drogie wprawdzie pies dostał burę jednak po cichu jestem mu wdzięczna. Fimo świetnie nadaje się do obklejania na szczęście :) Buziole.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana psina :D Etui jest boskie!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.