środa, 29 lutego 2012

Pierździonek i spółka

Spory kawałek czasu temu ... nabyłam w tym klic sklepiku ślicznościowe bazy do pierścionków. Niesprzyjające okoliczności odwlekały w nieskończoność realizację pomysłu, ale nareszcie się udało powstał pierścionek i kilka par kolczyków z mojej ukochanej modeliny z efektem metalic. 
Tadam...



 
 Pierścionek w lakierowałam dwa razy błyszczy się okrutnie ale dzięki temu efekt 3D jest lepiej widoczny i moja radość większa:)
Kolczyki również wykonałam z masy metalic. Podobne już robiłam wcześniej o TU
Z lakierowaniem pobawiłam się troszkę bo miejscami położyłam dwie warstwy miejscami jest bez lakieru albo częściowo lakierowane.
Kolory na zdjęciach są przekłamane bardziej prawdziwe są te na białym tle.











Pozdrawiam wszystkich i wysyłam wielgachne buziole

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe , szczególnie podobają mi się te okrągłe kolczyki.

    OdpowiedzUsuń
  2. wygladaja przeslicznie i bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze robisz piękne rzeczy. Ale lubię sobie tak popatrzeć i wybrać co podoba mi się najbardziej. Co bym założyła gdybym nosiła biżuterię. I zdecydowanie te ostatnie kolczyki. Mają w sobie to coś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba. Zwłaszcza spółka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam po wyróżnienie :)
    http://yeshka.blogspot.com/2012/03/pierwsze-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  6. te cieniowane niczym dzianina a kosmiczne w kształcie niczym meteoryt
    są po prostu odjazdowe! zakręciłam się na punkcie twych lizakowych zakrętasów
    ale te kolczyki to westchnienie nimfy leśnej albo rusałki nad ruczajem...
    będę bacznym a zachwyconym obserwatorem twych poczynań
    ja jestem jak najbardziej biżulubna - bez kolczyków gorzej jak bez kończyny
    (bywa, że muszę zawrócić do domku, gdy poczuję, iż mi nic nie dynda przy uchu)
    pozdrawiam i zdrówka dla pociech i ślubnego... INKA

    OdpowiedzUsuń
  7. pierździonek niczym malutkie malowidło
    lizakowe spirallle aż proszą się o mlask
    ale to kolczyki niczym cieniowana
    dzianinka - podbiły me serce, kojarzą
    mi się z rozmarzoną rusałką tudzież
    leśną nimfą - a to absolutnie me klimaty

    a jeśliś ciekawa mej dłubaniny oraz jak wyrażam zachwyt nad
    plastikowo-gumową urodą papuszek - zapraszam serdecznie
    www.szydeleczkowo3.blogspot.com papatki! INKA

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.