czwartek, 17 stycznia 2013

Pasiaste wariacje

Brąz to drugi z kolei mój ulubiony kolor pierwszy to zielony.
Nie każdy rozumie w jaki sposób powstają moje prace, dzisiaj pokażę coś pomiędzy gładka powierzchnia a rzeźbą, prace są częściowo wypukłe lub słabo "wtopione"
Widać że nie są malowane bo czasami miewam zapytania czym maluję.
Coś innego niż zazwyczaj. Nie mogło zabraknąć moich ulubionych bloczków "stokrotek" oraz mas metalicznych główną rolę grają paski wykończenie na matowo. Tym razem bigle nie są mojego autorstwa.
Naszyjnik wprawdzie bez pasków jednak w rzeźbiarskim klimacie Nadziubałam się przy nim tych dziureczków warto było, bardzo jestem z niego zadowolona. Niektóre kwiatki musnęłam lakierem inne zostawiłam bez, koraliki nanizałam na miedziany drucik połączyłam ze sznurkiem woskowanym z miedzianym karabińczykiem.






Jestem bardzo wdzięczna za Wasze opinie pod poprzednim postem ... wiem że muszę spróbować bo może się udać :)
Pozdrawiam cieplutko.
Dziękuję za odwiedzimy i zapraszam ponownie :)

13 komentarzy:

  1. Bardzo ładne formy, tylko dla mnie za dużo brązu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brąz był dzisiaj motywem przewodnim. Ostatnio miałam "fazę" na błękity do obrzydzenia błękiciłam jeszcze mam w zanadrzu kilka prac do pokazania ;)

      Usuń
  2. Piękne jak zawsze:) Brązy i zielenie to moje ulubione kolory więc to post idealnie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TO chyba mnie rozumiesz nigdy zbyt wiele zieleni lub brązu ...Dzięki :)

      Usuń
  3. NAszyjnik nieziemski. MAsz super pomysły na fimo, co tu wchodze, pieje z zachwytu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och dziękuję już trochę lepię a pomysły czasem przychodzą a częściej zastój jest niestety ... samo życie

      Usuń
  4. Piękne! ale po co to "dziubanie", trzeba było użyć soli albo cukru - efekt taki sam, a pracy niewiele :) http://lavenderforge.blogspot.com/2012/08/pocukrowane.html - tutaj coś u mnie o tym pisałam. Stosuję tę metodę bardzo często bo dzięki niej Fimo dostaje lekkości i wygląda jak kolorowy pumeks :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ale używając tej techniki podziubałabym również kwiaty a one miały pozostać właśnie takie gładkie chyba że kwiaty przykleiłabym za drugim wypałem. Może za następnym razem wypróbuje ten pomysł moje obecne dziubanie jest takie dokołakwiatowe nierównomierne o różnym natężeniu ale na pewno wypróbuję Twój sposób, dzieki :)

      Usuń
  5. A dla mnie brązów nigdy za dużo :) Kocham ten kolor, podobnie zielony i fiolet :)Śliczne biżutki :) Lubię tu do Ciebie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja lubię zaglądać do Ciebie należysz do ludzi którzy są jak mityczny Midas...
      Brązy to podstawa. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. te koła podobają mi się niesamowicie, a te kwiatuszki na nich są piękne, te listki tak dopracowane:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nowe wykrojniki koła, kwadraty, owale i prostokąty w komplecie są trzy rozmiary tychże będę Was teraz zamęczać =D dzięki za odwiedziny.

      Usuń
  7. Piękne. Bardzo mi się podoba ta trójwymiarowość. No a kolor brązowy to też jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.