piątek, 30 sierpnia 2013

Z doskoku...

...tak mi działać przyszło  bowiem ostatnie pomieszczenie w moim mieszkaniu czas wyremontować. Pewnie to znacie, sterta gratów porozstawiana tu i tam no i wszechobecny kurz ... strasznośc!!
Ale nic mi to przeżyję ;) dam radę wszak kuchnia to moje podwójne królestwo...
Remontujemy we własnym zakresie a sprawa poważna bo to podłoga
 Nie do końca jestem potrzebna więc mogłam sobie podmalować nieco solniaczków ... w tym bałaganie:DD ale musiałam, jutro jadę na Dzień otwarty MOK Piastów. Zapraszam Tych co opodal bo dużo atrakcji będzie i ma być ładna pogoda :)
 Dzisiaj skromnie bo tylko dwa aniołeczki będą, zapraszam :)










Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ładne te Twoje solniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe, Ty wiesz jak bardzo podziwiam Twoje prace.
    Twoje Aniołeczki działają na mnie "zmiękczająco" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Solniaczkowe Aniołki wyszły bardzo uroczo :)Szkoda, że ja tak daleko mieszkam, bo chętnie bym wpadła na te dni otwarte. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niebieskawy ładnie się do mnie uśmiecha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne, tem z misiem uroczy

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.