sobota, 9 listopada 2013

Papierowo

 Moje ostatnie fascynacje mocno odbiegają od biżuterii.
Fascynacje recyklingiem to połączenie tego co modne z tym co mi się podoba.
Tym razem padło na papierową wiklinę.
Jak każdy nowy temat pochłonął mnie całkowicie.
Za wszystkie rady i wskazówki związane z wyplataniem dziękuję Ali z Bagatelki oraz Alicji BluReco
Uplotłam sporo różnych koszy, wianków, koszyczków zrobiłam bombki, choineczki oraz inne eksperymentalne twory. Popełniłam mniejsze i większe błędy. Dorobiłam się odciskó :D ... wyplotłam  kilkaset rurek zanim zrozumiałam "o co kaman".
Wpadłam... zbieram gazety i ulotki ...kręcę rurki i testuję który papier najbardziej mi pasuje:D
Dzisiaj rozumiem wszystkie pasjonatki papierowej wikliny.
Proszę o wyrozumiałość... ciągle szlifuję warsztat, wszelkie uwagi przyjmę z pokorą.


A oto tylko niewielka część moich papierowych szaleństw....








Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

16 komentarzy:

  1. Ja się nie znam na papierowej wiklinie, ale bardzo podoba mi się choinka, serce i koszyk z pędzlami :).

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mogę się napatrzeć, za co się weźmiesz od razu robisz z tego dzieło sztuki:D choinka jest niesamowita

    OdpowiedzUsuń
  3. No, jestem pełna podziwu a choinka super. Monia tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie Ci wychodzą prace z tej wikliny. Też miałam przez chwilę fascynację tą techniką ale poniosłam porażkę i sobie odpuściłam. Tym bardziej podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja żadnych uwag nie mam! Pięknie Ci to wychodzi :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju jakie cuda ! Podziwiam wszechstronność Twojej twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem w totalnym szoku :) Pięknie wyplatasz! Widać że do razu załapałaś o co chodzi. Jesteś bardzo precyzyjna i to od pierwszych prac! Gratuluje Ci z całego serca :) To naprawdę piękne prace :) Ja do tej pory nigdy nie zrobiłam serca ani choinki a u Ciebie od razu taka różnorodność :) Chyba Twoja nowa pasja po prostu eksplodowała :)))) Jestem fanką Twoich wszystkich prac artystycznych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna. W sprawach wikliny papierowej jesteś dla mnie ekspertem zatem mam kogo naśladować ... jeszcze sporo rurek mam do ukręcenia zanim osiągnę wymarzony poziom ;)

      Usuń
  8. Piękne początki :) Aż zazdroszczę bo sama marzę by zrobić coś z papierowej wikliny ale nie mam surowca :(- nie kupujemy gazet a gdy ostatnio wzięłam ze sklepu darmowy kurier by odłożyć do robienia rurek- moje gagatki podkradły do zabawy ;). Póki co podziwiam tutaj i mam cichą nadzieję że mi choć trochę będzie wychodzić...

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem urocze praca, choinka z tym zakrzywionym wierzchołkiem- mistrzostwo:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo, ale niespodzianka- ależ to wszystko bliskie memu sercu :-)
    Zadziwiasz mnie swoją wszechstronnością - czym się nie zajmniesz wychodzi Ci super:-)
    A choinka jest fantastyczna - taka zadziorna z tym przekrzywionym czubeczkiem.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję efektów.
    Moja fascynacja jest też wielka, jednak brak czasu powoduje, że obserwuję ukręcone rurki od pół roku. Na tym jak na razie koniec. Jakbym miała jakąś lukę czasową zwrócę się o pomoc. Najbardziej podoba mi się choinka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ precyzyjnie wykonana ta wiklina. Piękności!

    OdpowiedzUsuń
  13. Moniko, dumna jestem z Ciebie jak nie wiem co! Cieszę się, że "wpadłaś" :)
    Kolorowy wianek jest piękny, takiego jeszcze u nikogo nie widziałam. Choineczka jest czarująca, jeśli nie masz nic przeciwko pozwolę sobie opublikować na Basketry/Paper/Recycling za kilka dni.
    I powiem więcej niż Aldona - ja nie mam na koncie ani choinki, ani serducha, ani nawet wianka, a więc jest pewna dziedzina papierowej wilkiny, w której masz większe doświadczenie niż ja :)
    Pozdrawiam Cie i czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo bardzo Ci dziękuję z a tak ciepłe przyjęcie moich wyplatanek.
      Dużo muszę się jeszcze nauczyć ale "chwytam " już o co kaman ;) papier jest cierpliwy i wszystko zniesie... A Twoje zdanie jest dla mnie jak wiatr w żagle... poczułam się na tyle pewnie że pochwalę się jeszcze moimi poczynaniami z papierową wikliną ... uwielbiam kręcić rurki :))
      Pozdrawiam ciepluchno :)

      Usuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.