poniedziałek, 18 listopada 2013

Szyju, szyju


Temari moja najnowsza fascynacja oraz ukończony po latach leżenia w szufladzie haft krzyżykowy z moją własną kompozycją. Do temari jeszcze wrócę ale na krzyżykowe szaleństwo więcej się nie piszę. Proszę się nie  śmiać z moich poczynań bardzo się starałam ...ale tylko do pewnego momentu:))







Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

9 komentarzy:

  1. Bombka wyszła bardzo oryginalna:-) Gratuluję wytrwałości z haftem:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po prostu jesteś człowiekiem renesansu :-) Bardzo ciekawa bombka. A jeśli chodzi o haft to również gratuluję wytrwałości. Dla mnie chyba zbyt żmudne haftowanie jest i na tej technice też postawiłam już krzyżyk (że się tak wyrażę :-) Ponad rok temu zaczęłam haftować matrioszkę haftem płaskim (chyba tak się nazywa, w każdym razie nie krzyżykami), nawet tamborek sobie kupiłam specjalnie - a co - teraz bidula leży już któryś miesiąc z kolei i raczej nie zanosi się żebym ją skończyła. Więc tym bardziej podziwiam za wytrwałość (ale swoje jednak odleżało - może przez kolejne kilka lat i mój haft mocy urzędowej nabierze i go skończę)
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    A jak koralikowanie i gazeciane plecionki? Z niecierpliwością czekam na nowości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) niestety ciągle mam zaległości ... samo życie :)

      Usuń
  3. Uwielbiam temari. Robiłam je tak jak przewiduje stara sztuka japońska na ryżu zawiniętym w bibułkę (przecież to zaczerpnięta z chińskiej tradycji piłka do gry).
    Jak dotąd zrobiłam jedną bombkę i jeden naszyjnik z bombką (na blogu). Nie opierałam się na żadnym wzorze, po prostu sobie haftowałam (krzywo też).
    Wyśledziłam na stronie łódzkiej Ariadny kursik na You Tube. Ciekawa jestem skąd Ty brałaś nauki.
    Nie mogę tylko zrozumieć co Cię tak zraziło do krzyżyków, to taki prosty haft.
    Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z tego kursu uczyłam :) A jeśli chodzi o krzyżyki to chwilowo mam przesyt ...

      Usuń
  4. Po prostu kobieta orkiestra ! ;) Czego się nie dotkniesz to wychodzi coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam Twoją cierpliwość w==by wyszyć tak misterny owocowy wzór!!!! a Bombka w pięknych kolorkach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kolor wzory samo cudo brawo na prawde piękne

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.