piątek, 28 listopada 2014

Maluję.

Dzięki uprzejmości mojej koleżanki http://decory.blog.onet.pl/ miałam okazję po wielu latach wrócić do malowania na ceramice.
Nie są to farbki hobbistyczne ale profesjonalne farby które tak po prawdzie są głównie tlenkami metali.Farba to kolorowy proszek który należy utrzeć na pastę z zaprawiaczem gęstym jak syrop.
Tak przygotowany barwnik rozprowadza się na powierzchni ceramiki dobrym gatunkowo pędzlem.
Wszystko malujemy etapami prawie tak jak obraz.. ;)

Tak wygląda pomalowany na płytkach dekor przed wypaleniem  w piecu ceramicznym w 800 stopniach Celsjusza.


i po wypaleniu w piecu


Jak widać z kolorami jest ciekawa sprawa bowiem zmieniają się pod wpływem wypalania, potrzeba nieco wyobraźni i  wiedzy żeby wszystko w efekcie było jak trzeba. Pod czujnym okiem Bożenki miałam szansę powrócić do dawnych czasów kiedy jako nastolatka pracowałam dla nieistniejącej już dziś Spółdzielni Rękodzieła Artystycznego "Kwiatogal".
Koniecznie dowiedźcie bloga Bożenki http://decory.blog.onet.pl/ i zobaczcie na własne oczy jak pięknie można malować na ceramice...

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

12 komentarzy:

  1. Jeszcze o tym nie słyszałam. Świetnie to wyszło. Szkoda, że mam czasu się tym zająć, a właśnie przyjechały do mnie ulepianki prosto z pieca.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty wiesz , co ja na to...... ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło wspaniale! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie, to namalowałaś :).

    Jeśli chodzi o kolorki, to trochę szkoda, że tak się zmieniają pod wpływem ciepła ...

    OdpowiedzUsuń
  5. IIeż Ty masz talentów kobieto !!!! A inni wcale nie mają!!! I ładnie to tak zagarniać do siebie tyle a innym nic nie zostawić?
    A tak na poważnie, to jesteś jedną z najciekawszych i najbardziej utalentowanych osób jakie "znam" i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaaaaaaaaaaaaaaardzo dziękuję :)

      Usuń
  6. choć nie jestem fanką płytek - TAKIE bez chwili zastanowienia
    zainstalowałabym np. w swej kuchni - ale nie nad zlewem -
    tylko jako kompozycję nad stolikiem tak "pod poranną kawę" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Monia, te kafelki są obłędne!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.