środa, 29 października 2014

Parada maluszków

Zmagam się z kiepskim samopoczuciem i przesileniem, mam "obsówę" na każdym  kroku i działam na pół gwizdka nawet prowadzenie bloga przesunęło się w czasie i zamiast w poniedziałek idzie dopiero dzisiaj. No cóż bywa... na pocieszenie życia mam eksplozje kolorów za oknem, jesień jest :)
W tym klimacie wykonałam kilka par kolczyków typu sztyft, część z bloczków millfiori, a cześć z odcisków mojego nowego stempelka który to nabyłam w celu pocieszenia życia :)
Sztyfty lepiej się sprawdzają do szalików i czapek.











Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

14 komentarzy:

  1. kwadraciki czarne z kwiatuszkiem, cudne

    OdpowiedzUsuń
  2. i jedne i drugie wspaniałe ...a gdyby jeszcze tylko odciśnięty wzór był czarny a reszta szara byłoby cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne! Zapraszam do mnie http://handmade-with-love-by-klaudia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widać na małej powierzchni też można zrobić coś fajnego :).

    OdpowiedzUsuń
  5. stempelek z pewnością pocieszył i poprawił jakość życia, jest boski:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne maluszki!!! Już myślałam, że mam swego faworyta, te z białymi kwiatuszkami, a tu nagle pojawiają się te z tłoczonym wzorkiem :) Jaka różnorodność Monia, jestem pod wrażeniem!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, długie kolczyki potrafią zahaczyc o szalik. Pozdrawiam http://decupug.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna biżuteria jak zawsze. Życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajnie, a jakie świetne te z wzorkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czarne, kwadratowe podobają mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne te maluszki, w szczególności te s koronkami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczne maleństwa. Uwielbiam sztyfty, są dla mnie najłatwiejsze w noszeniu :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.