piątek, 13 maja 2016

Różności z zaległości.

Zaniedbany blog błagał o moją uwagę, tak to jest jak sie zaczynam rozdrabniać.
Wracam na główny nurt!
Moje artystyczne poczynania zeszły na drugi plan a moje miejsce w sieci zarasta pajęczynami.

Na pierwszy ogień idą przechwałki :)
Ukazał się kolejny numer Magazynu Beading Polska a w nim tutorial recyklingowy mojego autorstwa.



Oświadczam też że nie porzuciłam lepienia z masy solnej, zdarza mi sie - okazyjnie. Komunia to świetny pretekst ;)


Lepię też z modeliny 
W kolejnym wyzwaniu  MMH proponujemy zmierzyć się z tematem "Ładne i praktyczne - wazonik flakonik". Moja propozycja jest bardzo prosta, szklana buteleczka po sosie znakomicie nadaje się do przeistoczenia w dekoracyjny i nader użytkowy wazonik. 



piątek, 22 kwietnia 2016

Kolczykowo


Zebrało się kilka par kolczyków...









Dziękuję Wam moi drodzy za ciepłe słowa pod poprzednim postem, miło jest wiedzieć że ktoś przejmuje się tym co mnie spotyka...

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 16 kwietnia 2016

Mroczni czy waleczni ...

Podjęłam wewnętrzne zobowiązanie że będe się motywować do tworzenia nowych prac.
Konkursy i wyzwania sa do tego celu najlepsze, więc zbieram się tworze ... z różnym efektem byle do przodu...
W krainie Wikingów to temat dla mnie bardzo mroczny. Nie ma w niej miejsca na nic dobrego. Jest mrok, walka, przemoc i strach ... szczęśliwie  żyje w innych czasach ... analizując mój wiek i przypadłości w tamtych czasach już dawno gryzłabym ziemię...


Naszyjnik składa się z pięciu elemenów, każdy z nich mógłby stanowić integralną część ale tak jak wsponiałam opowiada moja historie Wikingów. Jest tu tarcza i topór symbol walki. Jest stylizowana głowa smoka którą wg Wikipedi mocowano do dziobnicy podczas wyprawy – najprawdopodobniej w celu odstraszenia bóstw opiekujących się napadanymi miastami. Rzeźby te zdejmowano podczas powrotu, aby nie obrazić własnych "opiekunów". Jest i kruk sumbol Thora jeden z głównych bogów nordyckich. To moja wersja mrocznych i walecznych....







Wszystkie zgłoszone prace można zobaczyć tutaj 


Mimo wiosny coś mało radosna jestem, nie mam na nic siły i ochoty ...
Cieszą mnie ptaki śpiewające za oknem i słonko zaglądające do mieszkania ale czuję się tak jakby ktoś ze mnie spuścił powietrze. Odkładam w nieskończoność rzeczy którymi powinnam sie zająć a jeśli nawet uda mi się skończyć coś zaległego nie przynosi mi to żadnej satysfakcji.
Jeszcze nie tak dawno umiałam się cieszyć nawet całkiem małymi sprawami a teraz zwiędłam jak pozbawiona wody roślina...
Chyba mnie przywalił ciężar egzystencji ....

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Przerwa i po przerwie...


Przez ten czas jak mnie nie było, niewiele zdziałałam. Miałam ciężki tydzień a właściwie miesiąc
Ale nie będę tutaj płakać tylko pokażę com zrobiła.

Najpierw sukcesy
Jestem baaaardzo szczęśliwa :)

 Anioł na chrzciny




Naszyjnik na konkurs w Royal Stone -Starożytny egipt
Niestety nie wyrobiłam się w czasie :(





Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 21 marca 2016

Podwodny świat

Sełniam postanowienia noworoczne biorę udział w nowej edycji Konkursu Kalendarz Royal-Stone 2017. Temat drugiej inspiracji to "Podwodny świat". Moja bransoletka przedstawia ławicę ryb zatem chyba do tematu pasuje.
Zapraszam 




I jeszcze kolaż z powstawania... 



Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 14 marca 2016

W marcu jak w garncu

...w moich pracach też jest  taka mieszanina ...
Potrzebuję więcej słońca ...

Modelinowe szydełka dla mojej Mamy.
Moja bransoletka w brązach.
Oraz kolejny upcyklingowy projekt dla Magazynu Beading Polska -"Celebrytka "
Zapraszam.







Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 7 marca 2016

Broszki.

Zaniedbałam wpisy, okropnie się z tym czuję bo jednak ciągle jeszcze ktoś do mnie zagląda.
W ubiegłym tygodniu miałam opublikować coś nowego, mimo że nie piszę to ciągle coś dłubię.
Bardzo monotematycznie tym razem będzie broszkowo. Jedną z nich pokazywałam na FB inną robiłam na wyzwanie "paseczkowe"w MMH a jeszcze innych nie pokazywałam wcale.
Broszki sa najlepszym sposobem na wypróbowanie czegos nowego lub szybkie zrealizowanie jakiegoś pomysłu. Zapraszam zatem do broszkowa :)













Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 20 lutego 2016

Konkursowe rozważania.

Czuję się jak małe dziecko...
Od blisko dwóch tygodni drobię nóżkami z niemożności pokazania swojej najnowszej pracy modelinowej.
Od momentu kiedy zgłosiłam swoją pracę do kolejnej edycji konkursu Royal Stone nie mogłam się doczekać dnia kiedy objawią się albumy z pracami innych twórców.
A kiedy wreszcie nastąpił ten dzień i zobaczyłam co w ludzkiej głowie potrafią zapoczątkować słowa inspiracji i co ręka artysty uczynić potrafi z zupełnie niepozornych materiałów...oniemiałam.
Oto galeria prac konkursowych na Facebooku. Sami oceńcie.

Nie jestem pewna czy powinnam coś jeszcze pisać, bo jak przeczytałam wymęczony przeze mnie opis pracy, wszystko to co napisałam wywołało rumieniec wstydu ...co ja miałam w głowie... bez sensu bez finezji i w ogóle czarna rozpacz.... Doszłam jedynie  do wniosku że im mniej nagryzmolę tym lepiej dla mnie.
Cieszę się że starczyło mi odwagi. Miło mi niezmiernie że mimo wszystko naszyjnik komuś się podoba. To zawsze krok do przodu bo przecież trzeba się rozwijać ...

Pragnę jeszcze tylko gorąco podziękować za nieocenioną pomoc w fotografowaniu naszyjnika Pani Barbarze ze Studia Foto Okrąglak.

Zatem żeby nie przeciągać oto co ulepiłam i usupłałam.







To ostatnie zdjęcie jest z mojego aparaciku, mimo że go baaardzo kocham to kryteria jakości zgłoszonych fotografi były bardziej wymagające niż jego i moje skromne umiejętności ...


Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 15 lutego 2016

Igielnik i makrama.

Opanowało mnie szaleństwo makramowe, nic tylko plącze te supełki ...
Sowiarnia istna się zrobiła a wszystko przez to że gapa jestem.
Kupiłam sobie piękniuchne, różnokolorowe sznureczki do makramowych bransoletek.
Niestety popełniłam bład. Nie sprawdziłam z czego zrobione są te cudne sznureczki i mam teraz sporą ilość sznurków które się nie topią...  NO rozpacz czarna ...
Do bransoletek się nie nadają te cuda kolorowe, ale można robić breloczki ...
No to robię...
Sowiarnie założyłam i czekam aż odfruną  w dobre ręce ;)
Igielnik natomiast jest już nie najmłodszy, czekał na  wypełnienie długo i cierpliwie, ale doczekał się nareszcie. Mam teraz namiastkę  Kapelusznika dla szpilek i igiełek ;)
Zapraszam do oglądania zdjęć.






Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)