piątek, 10 czerwca 2011

Uskrzydlona gromadka

...aniołki, aniołeczki i anielątka różnej wielkości. Wprawdzie  nie sezon na aniołki, jednak mogą się przydać...
Jak pewnie zauważyłyście pojawiły się na moim blogu podstrony, nie jestem pewna czy zawierają wszystkie potrzebne informacje. Może macie jakieś sugestie?
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam serdecznie :)



 









13 komentarzy:

  1. ooo śliczne są te aniołeczki. U mnie już wkrótce też pojawi się tematyka anielska. Zapraszam

    mapassionart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne aniołeczki. Podobają mi się ich cieniowane ubranka. Super wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudne aniołeczki. Używasz foremek czy to wszystko to dzieło wyłącznie rączek?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ponad siedem lat temu wykonałam kilka aniołów z masy solnej, przy okazji robienia serc walentynkowych.
    Niektóre z nich nie przetrwały, bo to krucha masa. Może należy to powtórzyć?
    Twoje są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Harapati zrobiłam ich już tak wiele zaczynam się powtarzać nie używam foremek. Zdolność-tworzenia koniecznie trzeba powtórzyć i podzielić się z nami zdjęciami prac... masa faktycznie jest krucha ale nic innego nie pachnie tak jak masa solna :))

    OdpowiedzUsuń
  6. prześliczne aniłki, ja na razie próbuję lepić z masy solnej, zobaczymy co z tego wyjdą za cudaki :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna gromadka:))Przygarnęłabym wszystkie zielone..mam teraz fazę właśnie na ten kolorek:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne są! I do tego ta ilość.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie piękne ale pierwszy i ostatni naj, naj:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudeńka, bardzo podoba mi się wykonanie skrzydełek i kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.