poniedziałek, 27 maja 2013

Dzień marudzenia.

 Najpierw zdjęcia wrzucę ...





A teraz pomarudzę
Z przykrością stwierdzam że coraz rzadziej odwiedzam Wasze blogi bezpośrednio, korzystam z czytnika ... kawka, poczta,czytnik ... podglądam Was a jakże :}
Z tego podglądania i podczytywania taki mam morał ... pisanie to nie jest moja mocna strona, niezależnie czy to post czy komentarz... bywa że ślęczę nad kilkoma słowami pod Waszym postem i zastanawiam się co napisać...wielokrotnie zmieniam, poprawiam, kombinuje... po czym zniechęcam się i wyklikuje zdawkowe "śliczne " bo cóż mogę więcej napisać jak na tejże konkretnie technice się nie znam ...
Bywa że sklecę jakiś udany tekst klikam publikuj i ... wyskakują mi pogibane literki@#%$ nie cierpię weryfikacji obrazkowej.
Ostatnio zetknęłam się i taka "nowością", chciałam skomentować przepiękne prace, klikam sobie na komentarz i co widzę aby skomentować muszę mieć konto Google +... 0.o no dobra myślę sobie co mi szkodzi założyłam.... jestem +....  szybko odkrywam że jednak szkodzi mi bo nie mam jak dostać się do albumów na picassa .
Już sama nie wiem komentować czy nie komentować ....
Do mnie na przykład przychodzi jakiś spam dziwaczny z linkiem w tekście do wiadomych stron... no szlag mnie trafia ale odkryłam że atakuje głównie posty starsze zatem ustawiłam sobie moderowanie komentarzy w archiwalnych wpisach...
Albo takie cuś otwieram sobie statystyki a tu szok mam 150 wejść z jakiejś nieznajomej stronki. Oooo jak miło :) myślę sobie -idę z rewizytą.... com zobaczyła ... 0.0  mózg staje .... na baczność!! Koniec z rewizytami ze statystyk już się nie dam nabrać.
Tle na dzisiaj do powiedzenia mam ... pomarudziłam sobie ... resztę przemilczam ...

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

19 komentarzy:

  1. Drugi wisior jest cudowny! :) Zgadzam się z twoim każdym słowem, szlag mnie trafia, gdy widzę weryfikację obrazkową..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :)
      Weryfikacja jest jeszcze do przełknięcia najbardziej się zjeżyłam koniecznością posiadania google + poczułam się pod presją ... zakładam że nie jest to świadomy wybór autorki ... niestety tego się nie dowiem bo nie mam jak się z nią skontaktować...

      Usuń
  2. Ja mam dla odmiany dzisiaj dzień dziecka , więc może razem kawkę wypijemy...a co do tychstronek to sprawdzam ale nie wchodzę , bo już dwa razy mi komputer zawirusowali....no to pijmy kawkę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra kawka mniam mniam :) ZA lineczka to ja już raczej nie wejdę... człowiek w nieświadoności żył przez tyle lat ;)
      Naotwierało mi się okienek miljon pięćset... groza!!

      Usuń
  3. Ps. MOniko przecięż wiesz ,że cudne rzeczy robisz i nie muszę o tym za każdym razem pisać, ale tem pierwszy to niezłe ciacho...no cóż z zielonym ...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję że się podobają ale to Wy mi dajecie takie poczucie :)

      Usuń
  4. drugi jest zachwycający!! też nie znoszę weryfikacji chodź wiem że dużo osób nie jest świadomych, ze je posiada:( ja mam konto w google+ i jak wchodze na picassa to przechodzi na google+ ale przez chwilę pojawia się komunikat "Kliknij tutaj, aby wrócić do Picasa Web Albums" i wtedy mozna wrócić na picassa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo diękuje :) Może trochę demonizuję, google+ używa z satysfakcją wiele osób. Nie lubię przymusu i w ramach dnia marudzenia opisałam swoje frustracje a przy okazji pewnie rozpatrzę ewentualność bycia + teraz się fochnęłam:)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Piękne wisiory:) a weryfikacja obrazkowa działa mi na nerwy. Często nie dowidzę tych pomazanych liter i wychodzi na to, że po kilka razy próbuję dodać komentarz. Traci się przy tym mnóstwo czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)
      Fakt nie sposób zobaczyć co tam jest napisane, próbuję trzy razy jak się nie uda rezygnuję szkoda czasu i zdrowia. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Pierwszy wisior piękny- cudowne kolory. A te podejrzane strony z wyświetleń to niestety tylko i wyłącznie spam (a konkretnie to chyba nazywa się "referer spam") i pojawia się po to, żeby w niego kliknąć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne wisiory:)
    Mam podobnie jak ty:) Też pisanie przychodzi mi z dużym trudem:) Piszę, poprawiam albo rezygnuję i tak to wygląda.
    I pełno anonimów też dostaję, nawet nie wiem skąd się to bierze. Od razu usuwam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bajeczne wisiory ! Chyba jak większość komentujących wyżej mam ten sam problem z ta weryfikacja obrazkowa :P Czasem mnie coś trafia jak po 5 razy wpisuję tekst a tam wyskakuje że niewłaściwy :) no i jak tu sie nie wkurzyć . Pozdrawiam serdecznie i życzę masy pomysłów bo wręcz uwielbiam Twoje prace i czekam na nastepne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten pierwszy wisior a pod wszystkim co napisałaś podpisuję się obydwoma łapkami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zawsze podziwiam Twoje modelinowe umiejętności - piękne to, ach piękne!
    A co do spamu to jak wchodzę do menu komentarzy to zaznaczam spam od razu jako spam (a nie usuwam) to w tedy chyba nie widać, że jakiś komentarz został usunięty...
    A jeżeli chodzi o weryfikację obrazkową, to kliknęłam kiedyś na głośniczek - myśląc, że będzie prościej ze słuchu, to odezwały mi się odgłosy rodem z horroru - masakra!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten wisior z kwiatem jest przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się - przepiekny. Myślę, że ważne jest jednak zostawienie komentarza, nawet tylko, że podoba sie. Ja sie cieszę z kazdego. Pozdrawiam. Och te spamy, no cóż .

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziekuję za ten post. w pełni się identyfikuję.
    Wisiory przępiekne. Jak wszystko, co robisz.

    OdpowiedzUsuń
  14. O ranyyyy oba wisiory sa zajeeefajne!! Co do Twojego marudzenia, podpisuje sie nogami i rękami pod tym co napisałaś. Napisanie w miarę sensownego posta jest dla mnie nie lada wyzwaniem, a komentarze no cóż... wszystkie wiemy jak wiele radości sprawia nam gdy ktoś zostawi slad po sobie i dlatego staram się choć mi to kiepsko wychodzi, chociaż co jakiś czas skrobnąć nawet jedno słowo u moich ulubionych i zdolnych blogowych koleżanek :))( a weryfikacji nie cierpie i kompletnie nie rozumiem o co właściwie chodzi w google + ).

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.