niedziela, 1 marca 2015

Grzebyczek .

Z reguły jest tak że dla siebie robi się znacznie rzadziej. Ta prawda dorobiła się nawet powiedzenia "szewc w podartych butach chodzi", coś w tym jest ...

Pomysł na grzebyczek miałam już w dniu, kiedy pierwszy raz od wielu lat zebrałam moje włosy w nędzniutki "ogonek", oj długo czekałam na ten dzień :) Może wtedy miał mieć inną formę.
Motylki są nieco infantylne ale jednocześnie bardzo kobiece.
Grzebyczek powstał jako praca przykładowa na dziewiąte wyzwanie dla modeliniarzy. W nowym cyklu "Natura inspiruje " tematem są owady więc motyl wpisał się idealnie.
Drugą propozycją jest naszyjnik który zrobiłam na urodziny pewnej małej elegantce.

modelina , polymer clay





A na koniec jeszcze banerek wyzwania który jest jednocześnie linkiem do postu. 
Zapraszam do udziału !




Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

5 komentarzy:

  1. Prześliczny grzebyczek!! Zauroczył mnie, zresztą podobnie jak naszyjnik :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Motyle wcale nie są infantylne i ich motyw nadaje się na biżuterię dla dorosłych tak jak Twój grzebień lub peyotowe motyle z koralików, takie jak ten: http://1.bp.blogspot.com/-y2upL8Sy1Sc/UM-Db0Tcl4I/AAAAAAAAGS8/kRkej944G-o/s1600/motyl%2Bz%2Bkoralik%25C3%25B3w.jpg
    Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Śliczny grzebień! Bardzo podoba mi się Twój blog, zostawiam obserwację, będę zaglądać i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne motyle! I prawdą jest o tym szewcu. Ja z czasów mojego fimowania mam naszyjniki , które robiłam dla siebie : leżą sobie do tej pory bez zapięć, niedokończone i czekają. Poczekają jeszcze haha :) Lubię Twoje prace, jakoś tak pozytywnie na mnie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ♥ od razu przypomniały mi się grzebienie secesyjne
    dla elegantek podążających za modowymi nowinkami ;D

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.