Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaboszony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaboszony. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Kaboszony, wena i nauka.

Kaboszony z modeliny a i owszem powstały... trzy sztuki ....
A żeby zrealizować moją wizję artystyczną dotyczącą tych kaboszonów musiałam nauczyć się dziergać sznura koralikowo - szydełkowego. Gdzieś po drodze opuściła mnie wena i kaboszony smętnie leżą w kątku, jedyny pożytek z pomysłu jest taki że się naumiałam sznurka dziergać. Od dawna wzdychałam do tej techniki ale jakoś mi nie szło ... oglądałam udziergane kolorowe wężydła i wzychałam....
Ponieważ umiem robić na szydełku no to myślę sobie: - co tam ja nie potrafię!!!!
Nawlekłam koraliki i dawaj dziubać....no i poległam...ile poleciało "wiązanek" i "bukietów "... wstyd się przyznać......
Koraliki nanizane ma kordonek lotem koszącym przemknęły przez mieszkanie.... następnego dnia jak mi złość puściła postanowiłam poszukać jednak jakiegoś kursu w necie....i znalazłam i się nauczyłam!!

Uczyłam się oczywiście z kursu od Weraph  z bloga koraliki tudzież. Bardzo przejrzysty rzetelnie przygotowany tutorial , bardzo zdolna osoba.
                                Dziękuję Weroniko :) Uratowałaś moją wiarę w siebie.
Zatem zapraszam.









Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.