wtorek, 21 września 2010

Aniołeczków kilka

Dużo ostatnio pracuje i nie starcza mi czasu na przyjemności... To co udało mi się "zmalować" powstało już ponad tydzień temu. Aniołeczki leżą grzecznie w koszyczku i czekają na okazję żeby wyfrunąć.
Zielony z kieszonką to nagroda za "okrągły " komentarz na moim starym blogu, wiem że przesyłka już dotarła więc mogę pokazać zdjęcia.
Pozdrawiam


środa, 8 września 2010

Udłubane oraz "lubię"

Zaziębiona i obolała postanowiłam coś wreszcie pokazać nowego. Skrzydlate dziewuszki  powstały z masy porcelanowej tak jak metryczka dla chłopczyka.
Przyglądając się zdjęciom doszłam do wniosku że brak mi tu czegoś ... może powinnam dać inną ramkę, a może musnąć lekko akrylami sukieneczki. Z masą solną jest prościej "przyjmuje" farby, a na porcelanowej  farba akrylowa  się ślizga  muszę poeksperymentować z olejną, kolejne projekty czekają.
Bardzo lubię lepić mam nadzieję że kiedyś będę znowu lepić w glinie ...  najlepiej w glince  porcelanowej jest taka jedwabista.... rozmarzyłam się...

Od jakiegoś czasu piszę posty na dwóch blogach wiedzą o tym niektórzy z moich gości.
Na onetowym blogu  zostałam zaproszona przez Migoshię do popularnej ostatnio zabawy w "lubię"
Nie byłabym sobą gdybym dopełniła wszystkich wiązanych z zabawą zasad :P
- piszemy kto nas zaprosił
- podajemy 10 lubień
-zapraszamy 10 kolejnych osób do łańcuszka i tu się wyłamnę mam wrażenie że niemalże wszyscy już mają "lubię" na blogu... jeśli się mylę proszę się częstować kto ma ochotę.

A ja lubię:

oczy mojego męża
radosny śmiech moich  dzieci
zieleń drzewa na tle nieba za oknem 
ciszę
 mieć pełne ręce roboty
poranne morze
sałatę z sosem winegret 
płonący ogień
aromatyczną herbatę
góry



...niepozornie  wygląda ale to właśnie lubię...
Pozdrawiam.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Druga szansa

Ponieważ letnie ciepełko nie sprzyja chęci na wygrzewanie czegokolwiek w piekarniku, tworzę ze starych zapasów.
Pierwszy naszyjnik miał być broszką ... leżał w pudełku bo nie umiałam poradzić sobie z zapięciem, dzisiaj już umiem ale i tak bardziej podoba mi się jako naszyjnik.
Turkusowa kulka dostała drugą szansę, początkowo była  kolczykiem, jej bliźniaczka przepadła  w niewyjaśnionych okolicznościach. Chcąc osłodzić jej samotność przemianowałam ją na naszyjnik.
Ostatnio mam słabość do bransoletek, ta przywodzi mi na myśl zachód słońca na sawannie... te koraliki swoje odleżały, miałam wobec nich zupełnie inne plany  ...
Pozdrawiam :)

niedziela, 22 sierpnia 2010

Niebem i ziemią malowane.

 Czego mi zabrakło tego roku ...  koloru z miejsc w których nie byłam.
Niebo, morze i niemalże miedziane skały. Z marzeń ukręciłam bransoletkę i kolczyki. Wisiory wyszły przy okazji ...
Pozdrawiam.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Zdzisio

Zdzisio to nieśmiały zajączek, którego uszyłam razem z moją córeczką, zainspirowane ślicznymi pracami innych. Projekt przytulanki  rozrysowany po konsultacjach z asystentką. Kolor nie całkiem przypadkowy....

Piotrusia zielonego włóczkowego króliczka zrobiła dla mnie jakiś czas temu u Roszpunka. Zdzisio jest mniejszy i z innej bajki, ale się już zakumplowali z Piotrkiem.

Już niemal miesiąc jestem szczęśliwą posiadaczką przepięknego woreczka z  monogramem!
 Edyta zrobiłaś mi  wielką niespodziankę!
Bardzo dziękuję!

Do zabawy "pięć rzeczy, które odmieniły moje życie", zostałam zaproszona przez Jagę.
 Podejrzewałam że z trudem przyjdzie mi napisanie o sobie czegoś więcej. Kobiece historie są bardzo do siebie podobne tak "z wierzchu". Wiele z nas zmieniło małżeństwo, narodziny dzieci, niekiedy utrata najukochańszych najbliższych...
Każdy kolejny dzień zmienia nasze życie...
Co dzień od nowa proszę : "chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj Panie", tak naprawdę obawiam się zmian. 
Każdy co dzień i podejmuje  kolejne wyzwania, może te prawdziwie wielkie zmiany są dopiero przede nami?
Oby  nie okazały się cięższe niż możemy podźwignąć....
Moich  bliskich i mnie od pewnego czasu prześladuje pasmo zdarzeń nie fajnych.
Mimo że uważam że nic nie dzieje się bez przyczyny, a wszystko co nas spotyka ma nas czegoś nauczyć, zaczynają mi puszczać nerwy za dużo tych lekcji ostatnio dostaję.
Pozdrawiam serdecznie .

wtorek, 20 lipca 2010

Ostatni tydzień sprzątałam stare bałagany, jednak znalazłam chwilkę na dłubanie. Powstała metryczka dla Zuzi miniaturki muchomorków oraz taki maluszek o imieniu Drobiażdżek ...zapraszam.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze,  serdecznie wszystkich pozdrawiam!!

niedziela, 27 czerwca 2010

Komplety na lato.

Witam :)
"Wysmażyłam" takie oto dwa letnie komplety.
Kiedy robiłam zdjęcia wydawało mi się wszystko jest ok, niestety po umieszczeniu na blogu, wyszły znacznie  przekłamane kolory  ...zwłaszcza czerwień ...
Na zdjęciu  widać  jaskrawą czerwień tła kwiatowego w rzeczywistości  koralowo metaliczna czerwień fimo nr 20...
Może to tylko nasycenie kolorów w moim monitorze ...nie wiem, techniczne sprawy pozostawiam mojemu Małżykowi, nie tykam nie chcę zepsuć...Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do komentowania   

 

środa, 16 czerwca 2010

Na biglu i sztyfcie

Witam .
Uwielbiam robić dłuuuugie kolczyki!
Najdłuższe wytwarzam zimą ale wtedy  plączą się w szaliki i nikt ich nie chce przygarnąć leżą wtedy w kuferku i czekają na lepsze czasy .... dobrze że są inne pory roku...

Zapraszam.

czwartek, 10 czerwca 2010

Dwa plus jedena

Witam,
Dwa komplety takie całkiem zwyczajne, granatowa kaskada oraz chłodne róże. Bransoletka z guzików w miedzi inspirowana pracami  tej Pani .
Zapraszam.


poniedziałek, 15 lutego 2010

W szarościach i z bratkami

Witam :)
Szaro, popielato, srebrzyście i  z akcentem.
Kolejne bratki może trochę śniegu rozpuszczą!?
Uwielbiam świat oprószony białym puszystym śniegiem, jednak wolę takie klimaty bliżej Bożego Narodzenia niż Wielkanocy.
Zapraszam.
 

niedziela, 3 stycznia 2010

Masa porcelanowa.

Witam .


Mam bloga , pierwsze kroki mam już za sobą muszę się teraz nauczyć  co dalej ...
Kilka moich prac,  może masa porcelanowa ....to wdzięczny materiał, praca z nią bardzo mnie zaskakuje. Nie wszystko jeszcze wiem na ten temat. Nie wypróbowałam jeszcze jaki klej jest najlepszy. Zapominam o przerwach w których masa musi leżakować, jednak ciągle posuwam się do przodu oswajaniu materiału ... Dzisiaj podzielę się z Wami efektami moich działań.

Zwierzaczki w doniczkach podpatrzyłam w necie
Po głowie tupie mi już cała menażeria na razie zrobiłam tylko konika, pieska, kociaki i białego królika ...
Oraz moje kolczyki świąteczne... na wigilię w gronie rodzinnym w sam raz przecież :)


Wykonałam również ramki z Fifi, nie do końca uchwyciłam podobieństwo ale się starałam :)



Mam teraz dwa blogi tutaj i TU zainteresowanych serdecznie zapraszam :)
Muszę się szerzej zapoznać z blogowaniem tutaj, mam nadzieję że się zadomowię.
Pozdrawiam :)