Biżuteria, upcycling, anioły, ozdoby, ciut szydełka, troszkę malowania czyli wszystko co można zmieścić pod nazwą inne poczynania ;)
sobota, 24 marca 2012
wtorek, 20 marca 2012
Okołowiosenne
Poniższe prace wykonałam na zamówienie z masy Premo. Stanowią komplet z konikami morskimi które pokazywałam we wcześniejszym poście o tu.
Świeczniki ozdobiłam motywem tego samego kwiatka w kilku wersjach kolorystycznych.
Broszka powstała z resztek jest dość okazała. W kompletach biżuterii starałam się każde z "okienek " wypełnić innym wzorem nie było to łatwe są malutkie. Najbardziej mogłam "zaszaleć" na zawieszkach ;)
Ramki okazały się prawdziwym wyzwaniem, w ozdabianiu pomogła mi tekstura w zawijaski.
Słabo zaszalałam z kolorami miałam do dyspozycji sporo kolorów a teraz jak patrzę na zdjęcia stwierdzam że mogłam jeszcze z niebieskościami powalczyć :] ....Poszło do ludziów i już nic nie poradzę. Niebieskości w następnym poście będą .Bardzo dziękuję za odwiedziny i dobre słowo.
Pozdrawiam serdecznie!
poniedziałek, 12 marca 2012
piątek, 9 marca 2012
Carls.
Tajemnej sztuki dziubania igłą nauczała mnie i nie tylko mnie............ Małgorzata autorka blogu oaza marzen.blogspot.com
Mam ci ja teraz.... zakochałam się w tej technice! Bardzo podoba mi się dziubanie tych kolorowych obłoczków wełenki...
Dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam :*
środa, 29 lutego 2012
Pierździonek i spółka
Spory kawałek czasu temu ... nabyłam w tym klic sklepiku ślicznościowe bazy do pierścionków. Niesprzyjające okoliczności odwlekały w nieskończoność realizację pomysłu, ale nareszcie się udało powstał pierścionek i kilka par kolczyków z mojej ukochanej modeliny z efektem metalic.
Tadam...
Kolczyki również wykonałam z masy metalic. Podobne już robiłam wcześniej o TU
Z lakierowaniem pobawiłam się troszkę bo miejscami położyłam dwie warstwy miejscami jest bez lakieru albo częściowo lakierowane.
Kolory na zdjęciach są przekłamane bardziej prawdziwe są te na białym tle.
Pozdrawiam wszystkich i wysyłam wielgachne buziole
środa, 22 lutego 2012
czwartek, 16 lutego 2012
Drugie życie etui
Pokrowiec na okulary mojej córci "nosiło" pewnego dnia moje psisko, efekt tego "noszenia" był opłakany. Na szczęście okularom wewnątrz nic się nie stało... smutne etui miało wylądować w koszu.
Nie miałabym odwagi psuć dobrego pokrowca, ale uszkodzony to zupełnie co innego...
Usunęłam flokowany środek, rozkręciłam i do dzieła.
Dobrze się bawiłam .... najwięcej problemów przysporzył mi jedynie środek.
Moje dziecko zadowolone, ja nauczyłam się czegoś nowego. Może nie jest jakimś arcydziełem ale przecież miałam go wyrzucić :)
Oto nowe-stare etui.
Lampion i serduszko na deser.
Pozdrawiam :)
Nie miałabym odwagi psuć dobrego pokrowca, ale uszkodzony to zupełnie co innego...
Usunęłam flokowany środek, rozkręciłam i do dzieła.
Dobrze się bawiłam .... najwięcej problemów przysporzył mi jedynie środek.
Moje dziecko zadowolone, ja nauczyłam się czegoś nowego. Może nie jest jakimś arcydziełem ale przecież miałam go wyrzucić :)
Oto nowe-stare etui.
Lampion i serduszko na deser.
Pozdrawiam :)
piątek, 10 lutego 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)