poniedziałek, 25 lipca 2016

Szydełkowanie ;)

Czasem szydełkuję użuwając wlóczki a czasem modeliny ;)
Szlifowanie i polerowanie to najmniej przyjemna część pracy ale w nagrodę mam błysk i gładkość którą da się uzyskać jedynie w ten właśnie sposób czyli papierem ściernym i polerką.
No ale sami powiedzcie efekt wart poświęcenia ...
Po co komu lakier ? ;)




Na dzisiaj tyle....
Ściskam Was !
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

wtorek, 19 lipca 2016

Kolczyki raz... po raz ;)

A ja znowu mam prawie wyłącznie kolczyki do pokazania, no cóz wszak lato mamy i jest to czas idealny dla kolczykowego szaleństwa.
Mam tu dwa składańce krzywulce i dwie miotełki.
Wiem że dla wprawnego oka te koralikowe pozostawiaja wiele do życzenia jednak nie nauczę się jak prób nie podejmę. 
Więc szyję,  pruję i szyję ponownie... przecinam bo gdzies tam mi nie wyszło a gdzieś indziej coś tam odstaje, coś sie krzywo ułożyło yyyhh... no i dobra musi tak na razie zostać... o tak to w skrócie wygląda to moje uczenie się.
Teraz prosze krytykować dowoli.







 I moja kolekcja milfiorków która została ilustracją posta o tej modelinowej technice  na blogu Modelina Moje Hobby
Zapraszam lepiaczy i nie tylko do odwiedzenia MMH!

Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 11 lipca 2016

Sroczkowe skarby ;)

Czas na moje prywatne sroczkowe skarby czyli cienkie bransoletki w stylu boho które można zestawiać w dowolny sposób.
Takie bransoletki robiłam już 2x  tutaj i tutaj powstały kolejne bo to potrzeba chwili a pasują niemal do wszystkiego wg mnie przynajmniej :)
Jest tutaj wszystko: kamyki, szkiełka, metalowe elementy, modelinowe koraliki i moje "wynalazki" z PET butelek. Są stare i nowe...mix totalny.

Wykonałam też pierwszy raz bransoletkę szytą z koralików 4mm i mniejszych szklanych. Zapięcie doszywane typu toogle w miedzi.
No kocham ją :) i już kupiłam materiały na kolejną ... tylko kiedy ja ją zdążę zrobić?!







Jak tu jej nie kochać?
Sami oceńcie ...

Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 4 lipca 2016

Kolczykami śwat stoi :)

Przynoszę kolejną porcję kolczyków. Miałam z nimi sporo zabawy :)
Miałam robic prace na wyzwania ... jednak postanowiłam zrezygnować z oficjalnego zgłaszania.
Postanowienie podjęte w nowym roku dalej uważam za aktualne zatem geometria w pracach jest widoczna choć nie oczywista.
Nie widzę sensu brania udziału w konkursach w których szanse zauważenia mają tylko prace wykonane z materiałów oferowanych przez sponsora a tenże nie posiada mas plastycznych ...

Miło mi było zebrać opinie na temat moich prac. Dziękuję za każde dobre słowo i za konstruktywna krytykę też chociaz takiej nie było :D

Nie robię spektakularnych przedmiotów nie noszę okazałej biżuteri, nie prowadzę sklepu więc robienie na pokaz zupełnie mnie nie interesuje.
Niech inni sie spinaja jak agrafki mnie nie idzie robienie niebywałych projektów w expresowym tempie... Owszem lubię taki tryb ale nie zawsze...
Lubię konkursy, zdobyłam  jakies doświadczenie a nawet mam i sukcesy... ale wystarczy już ... :D
Kolczyki z geometrycznymi wzorami podano ...
Zapraszam :)









Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

wtorek, 28 czerwca 2016

Kolczykowo.

Lato kolczykami stoi :)

Porządkowałam zapasy koralików i znalazłam trocję listków z modeliny.
Poskładałam wszystko w komplety i zrobiłam takie oto kolczyki.
Nudne troszkę bo bardzo do siebie podobne ... no cóż nie zawsze jest nowatorsko ;)



Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

piątek, 17 czerwca 2016

Kolczyki z pawiem.

Już pewnie znudziłam Was pisaniem o moim postanowieniu noworocznym, niestety to dopiero połowa i jeszcze kilka prac popełnię w temacie konkursów.

Urok secesji to kolejny z tematów z którym się zmierzyłam.
Mucha ,Klimt, Gaudi to Mistrzowie tego okresu.
Do odzwierciedlenia klimatu tej wspaniałej epoki tak różnorodnej na terenie Europy i świata i bogatej w ornamentykę roślinno zwierzęcą wybrałam  motyw pawia.
Moje pawie są w kolorze złota lekko opruszone złocisto-szafirowym pyłem dla bardziej indywidualnej interpretacji tematu.
 Pawie ulepiłam ręcznie z metalicznej złotej Premo.
Zapraszam :)











Na dzisiaj tyle.... Ściskam Was! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

czwartek, 16 czerwca 2016

Druciaczek ;)

To druciano-koralikowe drzewko powstało na zajęciach "Darcie pierza" w Piastowskim MOK-u.
Sporo z nim było zabawy bo druciki nijak współpracować nie chciały, Koraliki to mieszanka przypadkowa czyli myk do woreczka co zostało po robótkach a drucik miedziany lakierowany z elektronicznego sklepu.  Kobitki moje kochane też zrobiły drzewka tyle że w ramach pracy domowej niestety 1,5 h to troszkę za mało. Jak się już spotkamy to zawsze jest o czym pogadać i nie zawsze zdążymy z robótką ...

Mój druciaczek :)



I druciaczki moich kursantek ...


Na dzisiaj tyle....
Ściskam Was! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

piątek, 10 czerwca 2016

Denim

Znowu sie chwalę :)
To już nie pierwszy raz jak robię projekt do Magazynu Beading Polska.
Projekt niezwyczajny bo ucyklingowy. Temat lubię i dobrze sie w nim czuję więc tworzę nowe ze starego.
Tym razem powstał naszyjnik ze starych dżinsów. Wymyśliłam go już bardzo dawno na zajęciach z dziećmi ale wtedy nie miałam pojęcia że moje pomysły ktoś będzie drukował w gazecie :)
Naszyjnik jest mój osobisty. A tak, nie uwierzycie - noszę go !
Rzadko to co robię noszę... to ma chyba związek ze starym przysłowiem o szewcu ;)
Naszyjnik ochrzciłam imieniem "Denim" mało to polskie ale bardziej medialne niż "stare portki" :P
Nie mogę nic wiecej napisać żeby nie zdradzać szczegółów, zatem zapraszam do sięgnięcia po nowy numer Beading Polska.









Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

poniedziałek, 30 maja 2016

Romantyczność z łąki rodem.

Gdyby nie obietnica którą sobie złożyłam to raczej już bym nic nie ulepiła...
A tak to chociaż raz w miesiącu coś zrobię z modeliny.







Oczywiscie zapraszam do głosowania https://www.facebook.com/fanpageroyalstone/photos/a.1304401226240038.1073742221.168049649875207/1304403369573157/?type=3&theater

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 21 maja 2016

Bogactwo Baroku

Szycie sutaszu łatwe nie jest. 
Przekonałam się o tym kilka razy bo akurat tyle do tej pory popełniłam sutaszy. 
Skłaniam nisko głowę przed tymi co tworzą w tej technice ... trzeba mieć duuuuużą cierpliwość. Znajomość szycia też sie przydaje ;) No i łączenie kolorów i materiałów - sztuka jest niezwykle trudną. 
Broszeczka powstała na konkurs Royal Stone. Tak wiem ...nędzna jest ale nie mogłam sobie odmówić radości z brania udziału w kolejnym wyzwaniu. 




Szyłam ją cały dzień nie licząc podklejania ogromnego kaboszonu...
A kaboszon to odrębna historia ...
Dziękuję Pani Sylwio za cudny gratis! Jak widać słał sie moją inspiracją do powstania broszki.


Tak oto pośród piękności mniej lub bardziej nieprawdopodobnych można znaleźć moją Damulkę. No bo to jest ufryzowana główka barokowej damesy. Oto opis który wysłałam wraz z projektem


Praca konkursowa to broszka wykonana z sutaszu koralików toho, szkanych kropelek i ogromnej 20 mm cyrkonii. Na wykonanie poświęciłam około 6 godzin.

Inspiracja: Błyszcząca ogromna cyrkonia jest stylizowana na damę dworu w wykwintnej peruce z sutaszowych sznurków. Całości dopełniają kolczyki wykonane ze szklanych kropelek.

Gdyby ktoś chciał wesprzeć moje dziełko swoim głosem to zapraszam:


Ale nie zbaczajcie z drogi bo tam jest tyyyyyyle projektów że na bank zabłądzicie i Wasz serce ( i lajki) skradnie ktoś inny ;)





Zanim powstała broszka zrobiłam jeszcze takie kolczyki, mimo że jestem z nich dumna to widzę ile błędów zrobiłam ... no ale cóż nie myli sie ten co nic nie robi  :)

Wzór znalazłam na blogu Royal Stone

Nieznacznie zmodyfikowałam wersję tych kolczyków, moje są dwustronne chociaż bardziej krzywulcowe ale co tam ;)



piątek, 13 maja 2016

Różności z zaległości.

Zaniedbany blog błagał o moją uwagę, tak to jest jak sie zaczynam rozdrabniać.
Wracam na główny nurt!
Moje artystyczne poczynania zeszły na drugi plan a moje miejsce w sieci zarasta pajęczynami.

Na pierwszy ogień idą przechwałki :)
Ukazał się kolejny numer Magazynu Beading Polska a w nim tutorial recyklingowy mojego autorstwa.



Oświadczam też że nie porzuciłam lepienia z masy solnej, zdarza mi sie - okazyjnie. Komunia to świetny pretekst ;)


Lepię też z modeliny 
W kolejnym wyzwaniu  MMH proponujemy zmierzyć się z tematem "Ładne i praktyczne - wazonik flakonik". Moja propozycja jest bardzo prosta, szklana buteleczka po sosie znakomicie nadaje się do przeistoczenia w dekoracyjny i nader użytkowy wazonik. 



piątek, 22 kwietnia 2016

Kolczykowo


Zebrało się kilka par kolczyków...









Dziękuję Wam moi drodzy za ciepłe słowa pod poprzednim postem, miło jest wiedzieć że ktoś przejmuje się tym co mnie spotyka...

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 16 kwietnia 2016

Mroczni czy waleczni ...

Podjęłam wewnętrzne zobowiązanie że będe się motywować do tworzenia nowych prac.
Konkursy i wyzwania sa do tego celu najlepsze, więc zbieram się tworze ... z różnym efektem byle do przodu...
W krainie Wikingów to temat dla mnie bardzo mroczny. Nie ma w niej miejsca na nic dobrego. Jest mrok, walka, przemoc i strach ... szczęśliwie  żyje w innych czasach ... analizując mój wiek i przypadłości w tamtych czasach już dawno gryzłabym ziemię...


Naszyjnik składa się z pięciu elemenów, każdy z nich mógłby stanowić integralną część ale tak jak wsponiałam opowiada moja historie Wikingów. Jest tu tarcza i topór symbol walki. Jest stylizowana głowa smoka którą wg Wikipedi mocowano do dziobnicy podczas wyprawy – najprawdopodobniej w celu odstraszenia bóstw opiekujących się napadanymi miastami. Rzeźby te zdejmowano podczas powrotu, aby nie obrazić własnych "opiekunów". Jest i kruk sumbol Thora jeden z głównych bogów nordyckich. To moja wersja mrocznych i walecznych....







Wszystkie zgłoszone prace można zobaczyć tutaj 


Mimo wiosny coś mało radosna jestem, nie mam na nic siły i ochoty ...
Cieszą mnie ptaki śpiewające za oknem i słonko zaglądające do mieszkania ale czuję się tak jakby ktoś ze mnie spuścił powietrze. Odkładam w nieskończoność rzeczy którymi powinnam sie zająć a jeśli nawet uda mi się skończyć coś zaległego nie przynosi mi to żadnej satysfakcji.
Jeszcze nie tak dawno umiałam się cieszyć nawet całkiem małymi sprawami a teraz zwiędłam jak pozbawiona wody roślina...
Chyba mnie przywalił ciężar egzystencji ....

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)