piątek, 7 czerwca 2013

Zaspałam.

 Tak mi jakoś umknął tydzień że czuję się trochę tak jak bym zaspała.
 Ale rączki mam niespokojne ... cały czas coś dłubią.
Dzisiaj podano kolczyki. Podobne kiedyś już robiłam, ale właśnie miały być podobne... a że jak już robię to na jednej sztuce ciężko się zatrzymać to w sprzyjających okolicznościach zrobiłam kilka sztuk....może nikogo nie zanudzę ;)
We fioletach x3 kolczyki obrazkowe bardzo dłuuuugachne!













W wielkich bólach urodziło się coś o czym dawno rozmyślałam ... ale o tym następnym razem opowiem.

Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

23 komentarze:

  1. Piękne, szczególnie te pierwsze :)
    Dawno, dawno temu podobne kolczyki Twojego autorstwa tak mnie oczarowały, że skopiowałam zdjęcie, wydrukowałam i nosiłam jakiś czas w torebce, żeby móc je oglądać kiedy zechcę :)
    potem oczywiście próbowałam zrobić podobne :)
    Trochę wariatka jestem, nie ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aldonko, te pierwsze i mnie podobają się najbardziej.
      Nietuzinkowe, barwne, niezwykłe cóż byłby wart świat bez takich jak Ty "wariatów"?! Jesteś niemożliwa :)... A tak swoją drogą ciekawa jestem które to były kolczyki?
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. 2010 rok - oprószone fimo-śniegiem :) I były jeszcze jedne ale nie mogę ich teraz znaleźć :)

      Usuń
    3. Właśnie tych kolczyków kopie robiłam teraz :)

      Usuń
  2. OOoo pierwsze najbardziej , ale wszystkie są cudne !! Aż muszę do ciebie napisać maila bo muszę dopytać o coś ?? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) na maila właśnie odpisuję ...

      Usuń
  3. Kocham fiolety :) Kolczyki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja kocham niezmiennie zielenie i fiolety. Dzięki za odwiedziny :)

      Usuń
  4. Piękne kolczyki. Drugie chyba najbardziej mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  5. piekny kolor i piekne kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuda, proszę Pani, cuuudaaaa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku była tylko mieszanka fioletu z białymi nitkami bardzo mi się te nitki podobały a potem jakoś tak się porobiło i zakwitło ;)
      Ślicznie dziękuję :)

      Usuń
  7. Śliczne, mnie najbardziej podobają się te na pierwszym zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne są! I do tego fioletowe - uwielbiam ten kolor! Jesteś moim guru techniki millefiori - mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tworzyć podobne cudeńka...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie podobają się najbardziej ostatnie ;) Ale wszystkie są prześliczne ;) Muszę brać się do roboty, żeby nabrać takiej wprawy, choć pochwalę się, że dzięki warsztatom wychodzą mi świetne bransoletki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo wesołe, wypogodzą kwasne miny i w dodatku moje ulubione fiolety.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie nie nudzisz, lubię niebieskości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zauroczyły mnie. Kocham fiolety ♥
    Nie spodziewałam się, że z fimo można takie cuda tworzyć!

    Zapraszam do siebie derva.blogspot.com
    Na drewniano :P

    Pozdrawiam,
    Nevrinn.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do pozostawienia komentarza.