poniedziałek, 8 września 2014

Nic nowego.

Nie sądziłam że prowadzenie bloga sprawi mi taka trudność. Siedzę i dumam jak tu napisać coś sensownego co odwiedzający chciałby przeczytać? Co mam napisać ?

Dzisiaj nie jest dobry dzień na pisanie posta... przepełnia mnie lęk, brak mi zaufania do własnych umiejętności. Coraz mniej podoba mi się to co dzieje się dookoła. 

Ostatnio zasłyszałam wypowiedź może 17 letniego chłopaka ''za dwadzieścia lat będę już starym grzybem" hymm ... stary grzyb czyli nieapetyczny zozklapciuch, paskuda na granicy rozkładu.

Jechałam ostatnio metrem i na przeciwległej ławce siedziały dwie dziewczyny wskazywały  na moje podwinięte spodnie i zaśmiewały się ... moje ubranie jest czyste ale niemodne...

Czytając komentarz pod artykułem  trafiam na wpis zupełnie nie związany z treścią : palacze i grubasy to ludzie którzy nie zasługują na życie ...

Co się dzieje z tymi ludźmi!? 
Coraz trudniej mi przejść nad TYM wszystkim obojętnie... ciesze się że widzę świat inaczej.
Dziękuje Opatrzności że MOGĘ widzieć inaczej, mam swoją radosną twórczość, swoje plastikowe kwiatki... jestem za stara żeby się przejmować ...
....tylko że niestety ciągle się przejmuję...

Zatem czas na kolejna porcję zdjęć moich "pocieszaczy"










Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

czwartek, 4 września 2014

Zimna porcelana.

Szkoła nareszcie!
Wiele można o szkole mówić, głosów jest wiele i każdy dotyczy zupełnie innej kwestii.
Jedno jest pewne szkoła porządkuje rytm dnia dorosłych ... dzięki ci Panie za szkołę !
Zanim jednak zaczęłam żyć w uporządkowanym świecie, przebywałam w chaotycznej rzeczywistości wakacji. Trudny to był dla mnie w tym roku okres z wielu względów i długo by o tym pisać.
Cieszę się że bogatsza o doświadczenia że nastała  wrześniowa stara rzeczywistość i niechaj trwa...

A dla Was Moi kochani odwiedzający mam dzisiaj pamiątkowa metryczkę która wykonałam dla mojej ulubionej klientki przesympatycznej Pani Joli. 
Metryczka jest wykonana z zimnej porcelany. Masę wykonuję samodzielnie z domowych ingrediencji...
Obrazek początkowo miał wyglądać nieco inaczej niestety zawiodłam się na swoich umiejętnościach kartograficznych. Zamiast mapy jest zielona łąka i cztery wesołe dziewczynki :)
Popełniłam kilka błędów które uwydatniły się na zdjęciu ale nie będę ich wskazywać bo się wstydzę ...




Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Naszyjnik z modeliny.

Naszyjnik z kwiatem na grubym rzemieniu, zapięcie zrobiłam z grubego miedzianego drutu, długość rzemienia 60cm całkowita 66 cm. Mam go od czasu kiedy zrobiłam zielone wyzwanie na moim drugim blogu. Kwiatek przeleżał jakiś czas w pudełku bowiem wpadł mi wówczas do głowy pomysł na widoczek który zresztą wykonałam i zaprezentowałam. Motyw tego kwiatka już wcześniej użyłam do kolczyków można je zobaczyć  o tu
Chyba nie umiem bez kwiatów zrobić czegokolwiek :D takie już moje skrzywienie.
Zapraszam  i pozdrawiam :)





Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Pomieszanie z poplątaniem.


Pomieszanie z poplątaniem mam. Właśnie dotarło do mnie że już nie panuję nad tym jakie zdjęcia prac zostały Wam zaprezentowane a wszystkiemu winny Facebook. Chaos wkradał się stopniowo,  najpierw miałam zamiar publikować częściej wiec posty tam pojawiały sie częściej niż tu, potem pojawiły się grupy w których też chciałam coś  zaprezentować i bałagan gotowy. Teraz muszę wszystko wyprostować
Jednak zanim zacznę sprzątanie pochwalę się tym co dostałam od przyjaciółki.
Kto oglądał na Pinterest moje tablice ( tu ) wie zapewne że fascynują mnie  miniogrody.
Nie mam ręki do roślin, mąż się ze mnie śmieje że nawet kaktusa potrafię zamordować...no cóż kocham rośliny i kwiaty ale nie mam magicznego "zielonego palucha"
Kupne kwiaty jakoś się jednak klimatyzują w moim otoczeniu niestety tylko do pierwszego przesadzania... 
Wczoraj odwiedziłam moją przyjaciółkę Bożenkę, posiadaczkę wielu talentów i dostałam od Niej takie oto cudo, uroczy ogródek ziołowy z możliwością własnej aranżacji, jestem taka szczęśliwa teraz mam swój mini ogródek. Puki co grzebać w ziemi nie muszę więc istnieje szansa że pocieszę się tą zielenią.







Drugie cudo było dla kogoś innego ale nie mogłam się oprzeć i zrobiłam zdjęcie.
 Bożenka tworzy jeszcze inne cuda,  koniecznie odwiedźcie jej bloga http://decory.blog.onet.pl/
Gwarantuję że zostaniecie na dłużej!


A wracając do mojego bałaganu i pomieszania z poplątaniem


Zacznę najpierw od malowanych butów. Białe tenisówki i turkusowe trampki były na blogu a szare i czarne tenisówki umknęły w jakiś zakamarek  i zupełnie wyleciały mi z głowy. 














Kolejna rzecz do pokazania to moja "pracownia"...ale najpierw historyjka do obrazka :) 
Kiedyś i ja miałam wiele miejsc dla moich przydasiów pochowanych w większości przez chaotyczność mojej natury ale i troszkę przed dziećmi troszkę z braku miejsca. Jak wiele innych kobiet spędzam tyle czasu w kuchni że pewnego dnia uznałam że to co jest mi potrzebne zazwyczaj tam właśnie zaciągam. Kiedyś więcej lepiłam z masy solnej a to oznacza mączny bałagan wiec lepsza do tego celu jest jednak kuchnia. Pewnie że po mieszkaniu upycham jeszcze różniste bałagany robótkowe ale w dwóch pokojach z kuchnią przy czteroosobowej rodzinie + pies + akwarium niewiele można poupychać :) Bardziej się zdyscyplinowałam z rozwlekaniem po kątach wszystkiego w momencie kiedy otworzyłam Działalność Gospodarczą. Przyznam się Wam że miałam pewne obawy przed pokazywaniem publicznie mojego bałaganu tej zbieraniny śmieci i domorosłych narzędzi brzydkich plastikowych pudełek po żelkach, które dostałam od znajomej, skrzynek na szpargały z warzywniaka ... no i moje osobiście wyplatane koszyki z papierowej wikliny, każdy z innej bajki... podrapanego stołu z poplamionym farbami blatem... niewidoczny na zdjęciu jest magazyn plastikowych butelek pod blatem ... jak sprzątnęłam i poukładałam wszystko to doszłam do wniosku że ta moja bieda wcale tak źle nie wygląda mało tego powiedzialabym nawet że jestem szczęściarą.
Oto moja PRACOWNIA jestem z niej dumna tutaj są moje wszystkie "skarby" kombinowane z niczego albo długo ciułane i pieczołowicie przechowywane przez lata.Niektóre narzędzia są ze mną połowę mojego życia dbam o nie i dobrze mi służą... Nie zawsze tak wyglądała to stan na dzień dzisiejszy, dużo można uzbierać przez 15 lat bo tyle mam już ten kącik.
Życzę Wam żebyście miały to swoje miejsce każdy potrzebuje azylu...chociażby w kuchni pod kaloryferem między oknem a lodówką :) 
Zdjęcie i opis powstaly na potrzeby mojego drugiego bloga ale dzięki temu Wam również mogę przedstawić moją "pracownię ". Musiałam ja nieco odgruzować zanim chwyciłam za aparat. 



Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Śmieciuszkowo

 To zbiór przedmiotów wykonanych z materiałów przeznaczonych do recyklingu...Koszyczek z gazet  
 naszyjnik i bransoletka z papierowych pasków,  butelka z serduszkiem z foremki i broszka z butelki pet ....takie śmieciuszkowo












Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Wakacje podróż wspomnienia wyzwanie 2

Mam nowa bransoletkę w klimacie trampek z poprzedniego posta.
 Powstała jako interpretacja tematu dla kolejnego wyzwania na Naszym wyzwaniowym blogu zapraszam do udziału wszystkich lepiących. Tym razem będzie skromna nagroda więc liczę na tłumny udział.
Jak zajrzycie na bloga to możecie obejrzeć jeszcze inne interpretacje, zapraszam! http://modelinamojehobby.blogspot.com/2014/08/wyzwanie-drugie.html

 
http://modelinamojehobby.blogspot.com/2014/08/wyzwanie-drugie.html


Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Malowane butki

Miałam z nimi pewien kłopot ale dałam radę ... malowane trampy.



Jak zobaczycie szczupła szatynkę w takich butkach to wiedzcie że to moja sąsiadka i nosi malowane trampy od Kamino70 :)


Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Kolczykowo

 Niby mam wakacje jednak nicnierobienie zupełnie nie leży w mojej naturze.









Na modelinowym blogu dobiegło końca  wyzwanie *zielony*
Mam pamiątkowy banerek który w ramach reklamy tutaj umieszczę  Tym razem stanęłam do wyzwania jako uczestnik ale to pierwszy i ostatni raz  ... dziwnie tak sobie samemu robić banerek ...
 Jednak każda forma opowiedzenia światu że istnieje blog z wyzwaniami dla lepiących z modeliny jest cenna. Zapraszam zatem do odwiedzenia "Modelina moje hobby " wszystkich a szczególnie osoby tworzące z modeliny.


https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjbvcEU-oKarwPl_ba9l4qFSOUuo4h-MR8uWsbeA8ZEnKTfAgePKfmGR23M7jtea68gHAMPnH4I0t-QBWZk1pKxk-eEFQIVxdlMy_O3K1pP1zvrajDbcDL_B5lm0HmPT59nhO7lp2pg-qE/s1600/Kola%25C5%25BCe7.jpg



Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.

piątek, 1 sierpnia 2014

Zimna porcelana czyli dzidziusiowo metryczkowo.

 Bardzo lubię tworzyć biżuterię ale czasem muszę zrobić coś innego.
Dlatego dzisiaj będą metryczki tym razem dzidziusiowe, wykonane są z zimnej porcelany. Masę wykonuję samodzielnie, bardzo lubię z niej lepić jest jedwabista w dotyku a ponieważ po wyschnięciu jest matowa przypomina nieco nieszkliwioną porcelanę. Przepis na masę porcelanową znajdziecie na blogu  w zakładce "zimna porcelana"

 Zapraszam do dzidziusiowa :)




Dziękuję za odwiedzimy i każde słowo zostawione pod postem. Będzie mi miło gościć Cię ponownie.